?
 
Titelbild
 
 
  Suche   

 
   
 
Startseite / Artikel Aktuell Detailansicht
 

Dr Ewald Stefan Pollok - Co z tymi powojennymi polskimi obozami?

 

W ostatnich dniach nasza internetowa gazeta  www.silesia-schlesien.com znalazła się w centrum zainteresowania polskich mediów. Po artykule w „Życiu Warszawy”, kilka innych gazet, m. in. „Nowa Trybuna Opolska”, „Metro”, „Dziennik Zachodni”, „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita” wydawane w Niemczech polskie „Info” i „Samo życie”, internetowe portale  www.onet.pl, wp.pl, interia.pl, PAP, telegazeta Polonia, TVP1, TVP2  program publicystyczny w TV Katowice oraz dyskusja w Radio Kraków, zajęły się naszymi artykułami i moją skromną osobą.

Nie wszyscy dziennikarze pisząc na temat naszych artykułów pokazali klasę, nie mówiąc o wiedzy. Niektórzy specjalnie zmieniali fakty, tak jak w „Życiu W-wy” (5.07.06), gdzie napisano, iż piszemy

- o „powojennych obozach jenieckich”.

- o „obozach koncentracyjnych” prowadzonych rzekomo przez władze II Rzeczpospolitej PRL. Warunki tam panujące miały być makabryczne. Więźniowie - zdaniem Polloka - otrzymywali głodowe racje żywnościowe i byli torturowani”.

Zdaję sobie sprawę z tego, że dziennikarz piszący ten artykuł, z powodu braku wiadomości na tematy powojennych obozów dla ludności cywilnej, był przekonany, że mowa tu o obozach jenieckich. Mógł jednak w czasie telefonicznej rozmowy ze mną  o to zapytać.

A sformułowania, że „rzekomo” i „otrzymywali głodowe racje i byli torturowani”, świadczą o braku znajomości tamtych realiów . Proszę raz jeszcze przeczytać mój poprzedni artykuł „Polskie obozy powojenne”, zapisane tam przykłady pochodzą ze źródeł historycznych, wypowiedzi uwięzionych i akt sądowych.

Ciśnie się pytanie czy to tylko brak wiedzy, co świadczyłoby  o dziennikarzach bardzo źle. Czy ten ewentualny brak znajomości tego tematu można usprawiedliwić tym, że większość Polaków nic na ten temat nie wie, bo przez dziesięciolecia panowania komunizmu polskie obozy były tematem tabu? Przecież od 17 lat Polska jest krajem suwerennym a mimo to nikt nie kwapi się, aby wreszcie społeczeństwo poznało prawdę. Jest zaledwie kilku historyków, którzy od czasu do czasu coś na ten temat napiszą, ale ich wypowiedzi z braku zainteresowania mediów pozostają w archiwach i bibliotekach. Dlaczego tak się dzieję? Czy dlatego, że im mniej społeczeństwo wie, tym mniej trzeba tłumaczyć?

Chyba nadszedł już czas by wyjaśnić białe plamy polskiej historii ze szczególnym uwzględnieniem czasów powojennych.

Społeczeństwo polskie jest przekonane, że w czasie drugiej wojny światowej zginęło 6 milionów Polaków, bo tak w szkolach uczono i informowano w mediach. Zamieściliśmy dwa artykuły, dwóch różnych autorów, którzy tę liczbę zakwestionowali. Obaj panowie nie znają się, nie pisali tych artykułów na nasze zamówienie. Jeden z nich jest Niemcem, drugi polskim Ślązakiem – a więc dwie różne opcje. Czy nie należałoby w Polsce poczynić dodatkowe badania, by stwierdzic czy mają rację? Od czasów wojny zrewidowano sporo danych liczbowych uważanych wcześniej za ostateczne. Przykładem może być chociażby liczba ofiar Oświęcimia czy Majdanka.

Czytając wypowiedzi osób, które napisały do nas, a było ich 1457 i ciągle przychodzą dalsze e-maile, czy też wzięły udział w dyskusji na internetowych forach (kilkaset), muszę z ubolewaniem stwierdzić, że większość:

- naszych artykułów nie czytała, tylko przyjęła do wiadomości to co napisało „Życie Warszawy”, a była to w części tak sprytnie spreparowana manipulowana wiadomość, że mogli uwierzyć iż jest ona prawdą.

- a jeżeli już nasze artykuły przeczytali, to nie zamierzają ich w żadnym wypadku przyjąć do wiadomości, bo burzą dotychczasowe myślenie.

- o powojennej historii prawie niczego, prócz komunistycznego bełkotu nie słyszeli i słyszeć nie chcą, bo najlepiej jest czuć się ciągle niewinnym i myśleć, „że wszyscy tylko przeciw Polsce.”

- kłamstwa, które im przez dziesiątki lat wmawiano, próbują dalej transportować i wmawiać znajomym, czy też czytelnikom forum. Prawda bardzo trudno i wolno przebija się przez wieloletnie kłamstwa.

W liczbie 1457 wypowiedzi jedynie 87 osób wiedziało cokolwiek na temat istnienia powojennych obozów. Cała reszta była przekonana, że piszemy nieprawdę. Nie zadano sobie trudu przeanalizowania naszych artykułów. Wiele osób, jak to często w Polsce bywa, rzuciło jedynie epitety nie nadające się do zacytowania.  Ale mam nadzieję, że chociaż u kilku z tych czytelników, kiedy opadły emocje, powstała  refleksja, że może to jednak prawda.

400 czytelników byla pewna, że piszę o wojennycjh obozach i oburzali się, że nazywam je „polskimi obozami koncentracyjnymi”. Przecież to Niemcy je wybudowali. I tu mieli częściowo rację, bo wojenne obozy wybudowali Niemcy, ale po wojnie były również polskie.

1

2

3

4

5

vor >



Kommentare zu diesem Artikel - Komentarze do artykułu



Anzeige: 1 - 20 von 203.
Ryszard
Samstag, 18-10-08 22:13   E-Mail

Panowie Polacy.Tak,jak 90% Waszych ziomkow,nie majac zielonego pojecia o historii Polski, a co dopiero Niemiec, czy Europy,opowiadacie dyrdymaly,od ktorych boli glowa.To przez Was ucieka z Polski masowo mlodziez za chlebem i aby dalej od Waszych wrednych klamstw.Wiekszosc z nich nigdy nie wroci,by ich znowu nie okradziono z chleba i niezaleznego myslenia.Jeszcze troche i w Waszym kraju nie zostanie nikt z tych madrzejszych 10% Polakow.Wtedy juz bezkarnie sami sie powykanczacie, czego Wam nie zycze, ale co sie chyba jednak stanie,bo Wy sami usilnie do tego od wiekow dazycie.
Moze byscie sie jednak w koncu wreszcie opamietali?! Bo jak nie ,to gorze Wam, gorze!,jak biadali nigdys starzy Polacy. Zycze Wam usilnie otwarcia na swiat Waszych oczu i umyslow.
Moze jednak jeszcze nie jest za pozno...

Grego
Freitag, 11-04-08 16:05

Hej Panie Bolo, Stefan Stażyński na pewno wiedział wiele, jednak czy Bolo coś wie? Może niech się Bolo swoją wiedzą podzieli na temat tego obozu? Chętnie się z Bola odkryciami zapoznamy:)

Bolo
Dienstag, 08-04-08 12:55

Prezydent Warszawy Stefan Starzyński dobrze wiedział kto i na czyje polecenie wybudowano polski obóz koncentracyjny dla Niemców w Warszawie, który został oswobodzony przez wojsko niemieckie w 1939roku. Jako prezydent miasta Warszawy wiedział ilu i jak tam ludzi torturowano.

Pollok
Mittwoch, 19-03-08 17:22

Panie Froncek ! Piyknie iże mi wierzycie, że joł wszystko wiam. Ale to nie jest prowda, joł tyż wszystkiego wiedzieć nie mogam. ło tym Starzynskim tyż niy wiam jak to było, ale jak sie dowiam to zarołz na tyn tymat napiszam. Pozdrowiom piyknie

Froncek
Sonntag, 09-03-08 13:05

Panie Pollok Pan wszysko wiy bo dycki cosi napisze ze starych lot. Może wiyci panocku cosikej o tym kaj Nimce rozstrzylali prezydenta Warszawy. Jeśli wiycie to mogecie pedzieć kaj to było i kaj łon tera leży . Eli niy wioycie to spytejci inkszych waszych przocieli niymieckich mono łoni wiedzom i wom pedzom, a wy to napiszcie tukej nej waszej stonie. Dlo nos wszyskich Poloków z całkej Polski, też ze Slnska je to ważno prawa.
IPN prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności zabójstwa przez Niemców w czasie II wojny światowej prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Pion śledczy Instytutu bada siedem hipotez.
IPN poszukuje w Polsce i za granicą nowych źródeł. Przesłuchiwani są świadkowie, prowadzone są też poszukiwania archiwalne.

W śledztwie ustalono, że Starzyńskiego aresztowało Gestapo w październiku 1939 r. W więzieniu na Pawiaku przebywał do końca grudnia 1939 r., kiedy wywieziono go w nieznanym kierunku. Istnieje szereg sprzecznych ze sobą hipotez co do dalszych losów Starzyńskiego i okoliczności jego śmierci. Wszystkie są poddawane "procesowej weryfikacji" przez IPN.

Siedem hipotez

1. Był więziony w Dachau i tam rozstrzelany 17 sierpnia lub października 1943 r.
2. Był więźniem obozu koncentracyjnego Dora, skąd w drugiej połowie 1944 r. przewieziono go do pracy w fabryce w Wittenberge nad Łabą, gdzie w końcu marca lub w początkach kwietnia 1945 r. został rozstrzelany w grupie więźniów
3. Został zamęczony w obozie w Baalberge powiat Bernburg wiosną 1944 r.
4. Był więziony na przełomie 1942/1943 r. w Berlinie w Spandau, gdzie mógł zostać zamordowany lub skąd przewieziono go do innego więzienia
5. Przebywał w więzieniu Moabit w Berlinie i tam został zamordowany pod koniec 1943 r.
6. Był w 1944 roku więźniem obozu we Flossenburgu i tam został zamordowany na kilka dni przed wyzwoleniem obozu przez wojska amerykańskie w kwietniu 1945 r.
7. Był więźniem obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen lub Oranienburgu i w jednym z nich mógł zostać zgładzony.

grego
Donnerstag, 20-12-07 09:52

Rodowód p.Josefa to jakby historia Śląska w pigułce. Najlepsza odpowiedz dla zwolenników przesuwania granicy tam i nazad zależnie od koniunktury. Pozdrowienia i najlepsze życzenia.

Jutrzenka Słowianska
Montag, 10-12-07 10:04

Serdecznie dziękuję panie Josefie za odpowiedź.Rzeczywiscie trochę skomplikowana jest historia pana rodziny,ale najważniejsze,ze pan jest szczęsliwy.Z tego co pan pisze troszke krwi polskiej tez w panu płynie za sprawą dziedka,ale przy tak zagmatwanej historii chyba nawet lepiej jest powiedziec"Jo jest Ślonzok ani Polok,ani Niemiec,ani Czech"zresztą pan już to wczesniej napisał,ze jest 100%Ślązakiem.
Serdecznie pozdrawiam,rzyczę zdrowia i spokoju duszy,czyli tego co dla pana najważniejsze.

Josef Mandel
Montag, 10-12-07 09:11   E-Mail

Szanowna Jutrzenko - to o co Pan pyta jest trochę skomplikowane ale postaram się to naświetlić- i tak moi pradziadkowie mieli 11 dzieci mój i dziadek urodzili się kolo Opawy ok. 12 km na północ, dzisiaj raciborskie, w Opawie i Bratysławie są pomniki ludzi zasłużonych dla tych terenów o moim nazwisku ale pokrewieństwa narzazie się nie doszukałem chociaż doszedłem z moim drzewem genealogiczny już do 1714 roku ( z ksiąg kościelnych i przekazu sołtysa tej wsi) ostatni ze strony rodziny Ojca wyjechali stamtąd ok. 67 roku. Zas mój Ojciec przez Wrocław , Afrykę i Italię wrócił po wojnie na G. Slask gdzie urodziła się moja matka w rodzinie typowo śląskiej , dziadek polak (ale wywieziony w 45 r do Rosji jako niemiec) Babka z.d.Mueler - niemka) pochodziła z rodziny 13 dzieci z czego cześć pozostała na gospodarstwie na Slasku a cześć wyjechała na szkoły do Wrocławia i Monachium ( 2 Braci zostało zresztą profesorami na Uniwersytetach w Niemczech). Tak ze widzi Pan mam trochę namieszane w papierach ale nic to nie narzekam mnie było dobrze po 56r i w PRL i teraz renciście w Niemcach tez nie jest źle chociaż nie popieram Steinbach i tego jak mu tam Pawełki czy Popielki. Wogule nienawiść , wrogość i zazdrość u mnie i moich dzieci to słowa i uczucia obce. Jestem zdrowy ale zdrowie i spokój duszy to dla mnie święte rzeczy.
Myślę ze przynajmniej w malej mierze wyjaśniłem Panu co je grane w mojej Familii a raczej co było. Pyrsk.
Przepraszam za niegramatyczność i błędy ort.
P.S. Komentarz już pisałem dawno ale jakimś cudem wyladowol w innym blogu "Historia Sląska"

Jutrzenka Słowianska
Freitag, 07-12-07 15:16

Panie Josefie,to,ze jest pan Ślazakiem to oczywiste.
Proszę mi natomiast wytłumaczyc dlaczego 50%Niemiec a 50%Czech?Czy to pana wybor,czy po prostu jedno z rodzicow jest Niemcem(Niemkom) a drugie Czechem(Czeszkom)?

Josef Mandel
Dienstag, 04-12-07 15:19   E-Mail

Szanowni dyskutanci - niech jo stary Hanys cosik wom powiem
zylech 35 lot na Slasku a terozki mieszkom juz tez 35 w Niemcach i duzo racyji mocie co do tego ze ludziska ze Sląska nie wiedzom kim som, bo to abo Matka jest polkom abo Ociec abo Babka abo Dziadek itd. itp. biedny jest taki czlowiek i mu tez dobrze nie bedzie ani tu ani tam. Stary filozof grecki powiedziol
" tam Ojczyzna gdzie dobrze" (to tak w moim gibkim tłumaczeniu), moze byscie tak sie zapytali tych o kterych tak madrze dyskutujecie. Zeby nie musieli sobie gowy zaprzatac kim jo jest, to wom powia - jestem 50% morawiakem (czechem) i 50 % niemcym ale 100% SLAZAKIEM - tak chcieli te pieronskie polityki i nemiecke i polskie i czeskie tez nie byly lepsze. Jo i moja rodzina na Slasku i w Niemcach nie miala i nie mo sie zle, ale to juz inszy problem - to kwestia wyksztalenia no i co tu nie godac pracowitosci nos hanysow. I to ba bylo na tyla
Pyrsk Wasz stary Hanys

Jutrzenka Słowiańska
Montag, 01-10-07 15:24

Myślę,ze to pytanie nalezy skierowac do osoby"Ślaski nie jestem".

Witold
Donnerstag, 27-09-07 21:25

Jutrzenka, a gdzie podział się Twój prześmiewca, a zarazem kolega Śląski nie jestem ???
Taki to jest właśnie bohater który w obliczy zbliżającej się klęski i poddania jego tezy dowodami podkulił ogon i uciekł gdzie pieprz rośnie!

Jutrzenka Słowiańska
Sonntag, 23-09-07 21:10

Panie Romanie już panu pisałe,ze USA to jest zbieranina ludzi z całego świeta i tylko Indianie są tam u siebie.Polak dalej jest tam Polakiem,Chińczyk Chińczykiem,Niemiec Niemcem.Natomiast ci co wyjeżdżali do Niemiec dla pieniedzy wyrzekali się swojej godności i historii zapominajac kim naprawdę są.Dlatego nie szanują ich ani Niemcy ani Polacy.Emigrantów(imigrantów)zawsze traktuje się jak kogoś...innego.

Roman J.
Sonntag, 23-09-07 18:14   E-Mail

Kłamie pan już jeżeli pan pisze że ludzie uciekli do Niemiec.
To że nie wyjechałby pan do Niemiec na stałe jest mi znane.Ale dlaczego krytykuje pan ludzi którzy się na to zdecydowali?
Ja też mógłbym dużo negatywnego napisać o milionach Polaków,którzy żyjąc w kraju w którym nie było przez 40 lat wojny doprowadzili w latach 80-tych do sytuacji gdzie podstawowe artykuły żywnościowe były na kartki.
To za Hitlera te rzeczy były też na kartki.
I to nie była tylko wina systemu.Polacy sami sobie zgotowali ten los.
Krytykuje pan jak wielu Polaków tych co wyjechali do Niemiec.Ale tych Polaków którzy wyjechali do USA albo innych krajów jakoś nie.
Jak można to widzieć inaczej jak nie złośliwa zazdrość.

Jutrzenka Słowiańska
Sonntag, 23-09-07 14:40

Panie Romanie w którym miejscu skłamałem?
Czyż Polak,majacy polskich rodziców a wyjezdżajacy do Niemiec i starajacy się o niemieckie obywatelstwo nie jest zwykłym emigrantem,nie jest traktowany gorzej zarówno przez Niemców jak i Polaków?Jest traktowany jak wyrzutek zarówno przez jednych jak i drugich.Prosze mi napisac dlaczego ja mam panu zazdroscić?Zna mnie pan już tyle więc chyba pan wie,ze jestem ostatnią osobą,która chciałaby zamieszkać w Niemczech.Wszedzie tylko nie tam.Zresztą ja tu jestem szczesliwy i nigdzie nie musiałem uciekać.Protestuję tylko przeciwko tym co uciekają i przynoszą wstyd mojej Ojczyźnie.
Ja mam to szczęscie,że mam jedną Ojczyznę,kocham ja i szanuję,a emigranci zawsze bedą szukać swojego miejsca i nigdy go do końca nie znajdą,dopiero ich dzieci znajdą swoje miejsce na ziemi,ale to juz inna historia.

Roman J.
Sonntag, 23-09-07 09:54

Panie Jutrzenka,
prawie każde państwo inaczej reguluje sprawę obywatelstwa.Np. Francuzi robią to tak,że wystarczy się urodzić we Francji i jest się automatycznie Francuzem.
Takie kraje jak Niemcy regulują to bardziej przez tak zwane "pochodzenie"(czyli kim byli twoi rodzice itp.)Wynika to najbardziej z historii danego kraju.
To że Chińczyk urodzi się w Niemczech nie znaczy automatycznie, że ma on obywatelstwo niemieckie.Chyba że jego rodzice je mają.W przeciwnym razie jest obcokrajowcem mieszkającym w Niemczech.
Jeżeli pan pisze że ludzie którzy wyjechali z Polski do Niemiec i tam zostali są wyrzutkami dla Niemców i Polaków, to obraża pan nie tylko ich ale też miliony Polaków którzy wyjechali np. do USA i innych krajów.
Zgryźliwa zazdrość przemawia przez pana i nic więcej.Ale tak reaguje wielu Polaków, więc nie jest pan sam.

Jutrzenka Słowiańska
Samstag, 22-09-07 21:06

Nie do końca,jezeli np:Chinczyk urodzi sie w niemczech,ma niemieckie obywatelstwo chodzi do niemieckiej szkoły zgoda,jest ten Chińczyk Niemcem.Natomiast gdy przyjezdza z Chin do Niemiec np.gdy ma już 20lat to on jest dalej chińczykiem ale obywatelem państwa niemieckiego,oczywiscie jak bedzie chciał i dostanie dowód.Tak jest z Polakami,którzy rodzili się w Polsce ich rodzice byli Polakami i chociaz wyjechali do Niemiec,Niemcami nigdy nie bedą.Zawsze będą wyrzutkami zarówno dla Niemców jak i Polaków.Dopiero dzieci takiej osoby urodzone w Niemczech maja prawo uwazać się za Niemców.To jest chyba oczywiste.

Roman J.
Samstag, 22-09-07 18:29   E-Mail

Panie Jutrzenka,
Niemcem może być potomek Słowianina,Germana,czy też mieszaniec tych dwóch.
Polakiem może być:...to samo co wyżej.
Dzisiaj decyduje o tym dowód osobisty(u dorosłych).Stwierdza on obywatelstwo osoby.
Czyli ten kto ma polski dowód jest Polakiem a ten kto ma niemiecki jest Niemcem.

Jutrzenka Słowiańska
Samstag, 22-09-07 17:08

Panie Romanie wiec Niemcy to słowienie czy germanie?
Ameryka nie jest dobrym przykładem bo jedynymi prawowitymi mieszkańcami tego kraju sa Indianie pozostala cześć to imigranci:Anglicy,Francuzi,Polacy,Niemcy,itd.Ten kraj to jest sztuczny twór Europejczyków.Zresztą kraj,który nawet nie ma własnego jezyka tylko uzywa Angielskiego.Historia tego kraju zaczyna się na mordowaniu Indian a kończy na mordowaniu Irakijczyków.To jest ta cała pana kochana Ameryka.Europejczycy po prostu stworzyli sobie państwo za oceanem.

Roman J.
Samstag, 22-09-07 16:37

Czy osoba której dziadek był Polakiem i wyjechał do USA 80 lat temu jest Polakiem czy Amerykaninem?
To że ktoś jest Słowianinem nie wyklucza tego że jest Niemcem.

Kommentar schreiben - napisać komentarz



Vorname
Nachname
E-Mail
Nachricht *
Antwort
Bitte geben Sie hier das Wort ein, das im Bild angezeigt wird. Dies dient der Spamvermeidung Wenn Sie das Wort nicht lesen können, bitte hier klicken.
CAPTCHA Bild zum Spamschutz
 

 
redakcja@silesia-schlesien.com | redaktion@silesia-schlesien.com | Impressum
© copyright 2004-2005 by silesia-schlesien.com

Besuchen Sie auch:
[Weinfässer als Regentonnen, Springbrunnen und Gartendekorationen]