?
 
Titelbild
 
 
  Suche   

 
   
 
Startseite / Artikel Aktuell Detailansicht
 

Dr Ewald Stefan Pollok - Powojenny Auschwitz pełen tajemnic!

 

Zaskoczył mnie artykuł dr Adama Cyry "Tajemnice Auschwitz". Nie artykuł jako taki, ale dziwne stwierdzenia jakie p. dr Cyra w nim zawarł, chcąc zapewne w dalszym ciągu zapobiegać, aby prawda o polskich powojennych obozach nie dotarła do świadomości społeczeństwa polskiego i aby nie poznało ono niechlubnej roli powojennej PRL, jej czynnego udziału w zamykaniu ludzi w obozie Auschwitz.

27 stycznia 1945 r. do obozu weszły wojska radzieckie i ocaliły resztki więźniów osadzonych tam przez stronę niemiecką. I zdawałoby się, że zakończyła się ludzka gehenna, która trwała tu przez kilka lat. Nikomu by wówczas nie przyszło do głowy, że znajdzie się ktoś, kto zarządzi, by to miejsce grozy, miejsce śmierci setki tysięcy osób, po raz wtóry, tym razem w czasie pokoju, uczynić miejscem kaźni.

Po jego wyzwoleniu Obóz Auschwitz-Birkenau istniał dalej od lutego 1945 r., z tym że tym razem rządzili nim: rosyjskie NKWD i polski Urząd Bezpieczeństwa a więźniami były osoby ze Śląska i pewna ilość obywateli austriackich, ukraińskich oraz osoby mieszkające w Polsce, poza Śląskiem. Sporo tam zamkniętych poniosło śmierć.

Ponieważ nie prowadzi się żadnych badań, trudno ustalić dokładną liczbę więźniów, gdyż strona Polska nie jest zainteresowana badaniami i tym, by społeczeństwa europejskie dowiedziały się prawdy, a kiedy jeszcze znany prof. Bartoszewski po ukazaniu się naszego artykułu mówi: "Jak można krzywdę tysięcy i śmierć kilkuset osób traktować tak samo jak zamordowanie milionów w ramach zaplanowanej polityki państwa", to większość zapewne przyznaje mu rację. My nie! Uważamy, że tego rodzaju wypowiedź daje poniektórym wolną rękę do dalszego krętactwa. Uważamy, że należy wskazać powojennych morderców i uczcić pamięć wszystkich ofiar Obozu Auschwitz, wojennych i powojennych, a nie dzielić ich na lepszych i gorszych.

Myślę, że prof. Bartoszewski nie zastanowił się nad tym co powiedział, bo przekonywanie społeczeństwa do jakieś chorej tezy, że śmierć kilkuset czy kilku tysięcy więzionych cywilów, ofiar powojennych polskich obozów jest nieważna, może tylko wyjść z chorej wyobraźni lub nacjonalistycznych poglądów. Czyżbyśmy już tak nisko upadli w chrześcijańskim państwie, że śmierć kilkuset czy kilku tysięcy osób nie zostaje lub nie powinna być zauważona? Czy można rozgrzeszyć tych, którzy zabili mniej? Chore jest takie społeczeństwo, które w ten sposób myśli.

Politycy idą w zaparte, twierdząc że po wojnie w Oświęcimiu (Auschwitz) nie było żadnego obozu prowadzonego przez Polaków. Również historycy nie próbują sprawy z naukowego punktu wyjaśnić. Może nie mają dostępu do niektórych akt???

Imputowanie nam, że nie zgadzamy się na zmianę nazwy obozu Auschwitz na "Były Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny i Zagłady Auschwitz Birkenau", tylko dlatego, że po wojnie zgwałcono tu dwie kobiety i zmarł jeden mężczyzna Józef Jancza, jest niepoważne. Sprawa p. Józefa Janczy jest już tak znana nie tylko w Polsce, że trudno tu oponować.

Trzeba doprawdy dużo odwagi, by z mojego artykułu wybrać tylko dwie zgwałcone kobiety i jednego zmarłego. Albo pan dr Cyra nie czytał artykułu na tyle uważnie, że nie zauważył, iż pisałem o 41 osobach zmarłych w Oświęcimiu a pochodzących z jednej tylko wioski Hałcnów, teraz przyłączonej do Bielska-Białej. Natomiast był uprzejmy napisać, że w czasie wojny w Auschwitz zginęło około półtora miliona ludzi, co również mija się z prawdą. Przytoczę co p. dr. Piper z Muzeum Auschwitz wyliczył i co ukazało się w książce i można również przeczytać w polskich encyklopediach.

W Auschwitz zmarło (liczba ta zawiera osoby zamordowane, zmarłe z głodu, starośći, z powodu panujących tam chorób):1.100.000 więźniów, z tego 975.000 Żydów, 75.000 Polaków, 20.000 Romów, 15.0000 jeńców sowieckich i 15.000 innych narodowości. Każdy jeden, to jeden za dużo, ale dorabiać sobie setki tysięcy zmarłych jednak nie wypada.

Każdy z naszych czytelników, a jest ich kilkadziesiąt tysięcy (patrz artykuł "Do Czytelników") miał okazję przeczytać i zobaczyć w artykule zestawienie liczby więzionych i zmarłych po wojnie w Auschwitz.

Pan dr Cyra podaje w swoim piśmie, że w Urzędzie Stanu Cywilnego w Oświęcimiu odnotowano zgony stu czterdziestu czterech osób w obozie w Oświęcimiu - nie związanym z Auschwitz Birkenau - pochodzących głównie z okolic Bielska-Białej. Jest tylko jedno małe ale. Przykładowo Pan J.Jancza figuruje na jego liście jako osoba zmarła poza Auschwitz-Birkenau. Faktycznie jednak zmarł w obozie Auschwitz-Birkenau, co jest wpisane do Aktu Zgonu wystawionego przez USC Oświęcim. Kiedy kolejni krewni zgłosili się kilkanaście dni później po akt zgonu swoich najbliższych, na polecenie "ważnej osoby" wpisano już tylko jako miejsce śmierci "Oświęcim".

Ponadto w obozie pracy, który istniał w Oświęcimiu (jak pisze p. Cyra, jego lokalizacja nie została ustalona. I jak się tu nie dziwić, że po 62 latach nie wiadomo gdzie był obóz? Można śmiało stwierdzić - bo nikomu nie zależy na odkryciu go. Gdyby to był obóz niemiecki, dawno by go znaleziono, ale ponieważ to obóz polski, to po co go szukać i wyciagać na światło dzienne własne zbrodnie) zmarły 4 osoby.

Przejrzałem listę załączoną do artykułu dr Cyry i stwierdziłem, że brakuje tam nazwisk 25 osób z Hałcnowa, które zmarły w Oświęcimiu. Biorąc pod uwagę 148 osoby z listy sporządzonej przez Urząd Stanu Cywilnego i dodając do tego jeszcze 25 osób, których w tym spisie nie ma, wiemy już, że na terenie Auschwitz zmarło 173 osób. Chwilowo wiemy tylko o 173 oświęcimskich więźniach, którzy musieli w tym obozie oddać życie. A więc jak widać nie mieliśmy na myśli tylko dwie zgwałcone kobiety i jednego zmarłego p. J.Janczy. Gdyby pozwolono przejrzeć księgi Muzeum i USC zapewne odkryto by następne ofiary.

A ile ich naprawdę było? Wiadomo, że w innych obozach na terenie Polski nie zawsze rejestrowano wszystkich tam więzionych. Czy w Oświęcimiu było inaczej? Sam fakt, że Urząd Stanu Cywilnego "pomylił" się o całe 25 zgonów, mówi nam, iż z dużą ostrożnością należy przyjmować ten spis i w żadnym wypadku nie traktować go jako ostateczny. Szkoda, że przez ponad 60 lat nikt nie miał chęci zbadać archiwa powojennego obozu w Oświęcimiu. A może nie pozwolono tego zrobić?

Wertując różne dokumenty w trakcie przygotowań do nowej książki, natknąłem się na listę 600 osób zamkniętych w różnych powojennych obozach, z czego 25 zostało osadzone w Oświęcimiu, a ich dalsze losy nie są znane i nie udało mi się ustalić czy przeżyły. Na końcu tego artykułu podam nazwiska tych osób..

Zrozumiałe jest, że strona Polska nie chce przyznać, iż po wojnie w obozie Auschwitz zamknięto, maltretowano i że umierali ludzie, ponieważ rzuciłoby to złe światło na ten kraj. Już w mojej książce "Śląskie tragedie" pisałem: "Powojenny Oświęcim to morale Polski". Od czasów wojny minęło ponad 60 lat i wypadałoby w końcu przyjąć do wiadomości, że nie należy ciągle żądać by strona niemiecka, rosyjska i ukraińska przyznawały się do tego, jakie krzywdy wyrządziły Polakom, ale dobrze byłoby, by również strona Polska poczyniła badania i pokazała co działo się na jej terytorium po zakończeniu wojny. Szkoda, że nie wykazuje się chęci godnego zakończenia spraw związanych z powojennymi bardzo ciężkimi czasami, w których często mordowano z najniższych pobudek.

W międzyczasie Europa dowiedziała się już co działo się po wojnie na terenie Polski, potwierdzenie powyższego postawi Polskę na arenie międzynarodowej w znacznie korzystniejszym świetle, ale jakoś nadal z uporem próbuje się mówić tylko o tym co zrobiono Polakom, twierdząc jednocześnie, że Polacy niczego złego nie robili.

Sejm poszedł nawet dalej, uchwalił §52a. wg. którego można skazywać każdego kto źle o Polsce pisze. Trudno jest jednak niektórym zrozumieć co jest złe a co prawdą w polskim tego słowa rozumieniu.

Trochę podobieństwa ma to z Turkami i ich oporem do przyznania się do ludobójstwa na Ormianach po pierwszej wojnie światowej. Tam również posługują się paragrafem, który pozwala zamknąć osoby, które na ten temat mówią i pokazują Turcję w złym świetle.

Syn p. Janczy od roku 2001 próbuje uzgodnić z Wojewodą Śląskim, Prezydentem oraz Radą Urzędu Miasta Oświęcimia, Wojewódzka Radą Narodową w Katowicach, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministrem Sprawiedliwości, Rzecznikiem Praw Obywatelskich, z Premierem RP a także Prezydentem Rzeczypospolitej (14.05.2007), by umożliwiono Jemu i kilkudziesięciu innym, których najbliżsi zmarli w Auschwitz, jak piszą "by podjęto uchwałę w sprawie ufundowania i wmurowania na godnym i widocznym na ten cel miejscu miasta Oświęcimia pomnika lub dwujęzycznej tablicy upamiętniającej martyrologię i śmierć niewinnych cywilnych więźniów zamordowanych na skutek potwornych i nieludzkich warunków jakie panowały w powojennym obozie Oświęcimiu-Brzezińce w latach 1945-1947".

Sprawa powojennego Auschwitz i zmarłego tam Józefa Janczy i innych co jakiś czas wraca na łamy polskiej prasy, mimo to osoby, które mogłyby tę sprawę zakończyć - milczą. Choć z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego doszło pismo z datą 12. Kwietnia 2007, w którym czytamy m.in. "...obóz Oświęcim-Brzezinka...funkcjonował od lutego 1945 r. do kwietnia 1946 r., a faktycznie do kwietnia 1947 r.. Został utworzony przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Białej, w strukturach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a podlegał Centralnemu Obozowi Pracy w Jaworznie. W Obozie przetrzymywano nie tylko mieszkańców Górnego Śląska i Podbeskidzia pochodzenia niemieckiego, ale równie Polaków, Niemców, Austriaków oraz volksdeutschów." Treść przypomina artykuły publikowane w naszej internetowej gazecie. Dziękujemy.

A dalej czytamy: "W tej sytuacji koncepcja upamiętnienia więźniów Obozu Pracy w Oświęcimiu powinna zostać dokładnie przemyślana. Niezależnie bowiem od cierpień więźniów Obozu Pracy z lat 1945-1947, Oświęcim jest ponadczasowym symbolem ludobójstwa popełnionego przez hitlerowską III Rzeszę Niemiecką. Pragniemy też dodać, że zgodnie z przyjętymi standardami ewentualna tablica pamiątkowa dotycząca wydarzeń mających miejsce w Oświęcimiu po roku 1944, powinna upamiętniać nie tylko ludność Górnego śląska i Podbeskidzia pochodzenia niemieckiego, ale wszystkich więzionych w oświęcimskim Obozie Pracy. Poinformowana o sprawie Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa sceptycznie odniosła się do kwestii pozytywnego zaopiniowania takiego upamiętnienia".

------------------------------------------------

Lista osób, które uwięziono w Oświęcimiu i nie wiadomo co się z nimi stalo:

Kaleta Rudolf - ur. 2.VII.1918 - 3.maja.1945 do Oświęcimia - nie dopuścił się żadnego czynu szkodzącego materialnie i moralnie Polakom w Skoczowie

Czaja Leon - Zebrzydow1ice 86 - 1.IV.1933v - Oswiecim -

Kopel Wilhelm ur. 13.X.1917 Zebrzydowice - 19.04.1945 do Oswiecimia - podczas okupacji Polakom nie szkodził

Starzyczny Josef - ur. 30.12.1921 Krasna pow. Cieszyn - 22.5.1945 do Oswięcimia - na robotach w wojsku niemieckim

Szpaczek Emil - ur. 1.VIII.1905, zam. Kamienica 360 - 4.3.1945 do Oswięcimia

Libiec (moze Cibiec?) Paweł 6.VI.1889, zam. Kamienica 364 - 10.03.1945 Oswiecim

Zypocz Andrzej - ur. 2.X.1892 zam. Kamienica- 18.4. do Oswiecimia

Bielawski Bartłomiej - 9.V.1895 zam Kamienica 102 - 15.3.1945 do Oswiecimia

Stachut Jan - 29.VIII.1886 zam. Kamienica 171- 10.03.1945 do Oświęcimia

Wieja Paweł - 17.XII.1902 - zam. Kamienica 91 - 19.02.1945 do Oświęcimia

Murcza Oswald - 4.V.1907 - zam. Kamienica 299 - 2.03.1945 do Oświęcimia

König Adolf - 25..IX.1915 - 19.03.1945 do Oświęcimia

Hasner Karol -8X.1899 -zam. Czechowice Dziedzice - 22.02.1945 Oświęcim

SwińczykTeofil - 6.12.1924 zam. Pietrowicko 47 - 11.04.1945 do Oświęcimia-Brzezinka.

Bylok Karol - 27.VIII.1904 zam. Rudzica 11a - 17.04.1945 do Oświęcimia - do żadnych organizacji politycznej nie należał i Polakom nie szkodził. Urzad Gminy Rudzica 9.08.45

Hajer Erwin - 28.III.1926 zam. Rudzica 49 - 11.4.1945 do Oswiecimia-Brzezika Urzad Gminy Rudzica 9.08.1945, do żadnych organizacji - jak wyzej

Majer Erwin 28.III.1916, zam Rudzica, 8.02.1945 do Oświęcimia

Walach Adam -18.IX.1899 -zam Roztropice 51, 9.04.1945 Oświęcim-Brzezinka - podczas okupacji zachował się nienagannie

Huta Pwel - 17.XII.1892 - zam. Roztropice 60 - 9.04.1945 do Oświęcimia -Brzezinka, Zarzad Gminy Roztropice

Piszczalka Karol 17.IV.1902 - zam Roztropice 20, 9.04.1945 do Oświęcimia-Brzezinka

Zahradnik Ludwig 10.V.1928 - zam. Roztropice 69, 14.04.1945 Oświęcim- Brzezinka

Piszczatka Franciszek 27.11.1897, zam. Świętoszówka 29, 12.04.1945 do Wadowic a później do Oświęcimia

k Wiktor 13.II.1902, zam. Jasienica 302, 4.04.1945 Oświęcimia

Zarczyk Karol 30..IX.1903, zam. Jasienica 325, 11.04.1945 do Oswięcimia

Kohut Ludwik 21.II.1927; zam. Bronów 117; 25.03.45 do Oświęcimia

Marek Paweł - Skoczów -23.VI.1907 - Oświęcim



Kommentare zu diesem Artikel - Komentarze do artykułu



Anzeige: 1 - 20 von 30.
Witold Krużyński
Dienstag, 21-08-07 20:59   E-Mail

Hi przyjacielu Thomasie rzeczywiście czytałem ten wpis i muszę przyznać że Słowiański ma bardzo
ciekawe poczucie humoru:)

I jak się z tego nie śmiać co ten Słowiański wypisuje na naszym magazynie to przechodzi ludzkie pojęcie!

Pozdrawiam serdecznie

Thomas Indogermanski
Montag, 20-08-07 15:42

HALLO KRÚZYNSKI popatrz na szoste od konca"co z tymi powojennymi obozami?" to sie rzeczywiscie posmiejesz.Pozdrawiam cie serdecznie i sie nie daj bo masz racje.

Witold Krużyński
Mittwoch, 15-08-07 17:10   E-Mail

Pewnie że Polska nie chciała i nadal nie
chce!
Woli się bawić w przyjaźnie z USA!
A pomijać przy tym
Niemcy.

Dodatkowo nie będzie temu służyć zatajanie prawdy która wszystkim nam już jest od dawna znana!

Dopóki takie rzeczy w
Polsce będą miały miejsce takie rzeczy jak sianie nienawiści i zatajanie faktów o powojennej Polsce nie ma mowy o pojednaniu i o dobrym wizerunku Polski i nas wszystkich Polaków!

pozdrawiam serdecznie

Thomas Indogermanski
Dienstag, 14-08-07 14:40

Hallo Kruzynski masz racje Polska nie chce pojednania i zarowno Kosciol Katolicki jak i Rzad Polski potrafia siac tylko nienawisc do Germanow.Ciekawe dlaczego od Slowianskiej Rosji nie wymagaja jakichkolwiek odszkodowan za pogromy na Polakach jak w Katyniu itp.

Ewa
Sonntag, 12-08-07 19:31

Nieznajomy Panie, radziłabym dokładnie czytać artykuły, a nie wybiorczo przytaczać co PANU ODPOWIADA; bo p. E.S. Pollok przytacza fragment listu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w którym przyznają,że w Auschwitz-Birkenau był obóz dla ludnosci cywilnej

Witold Krużyński
Sonntag, 12-08-07 11:07   E-Mail

Niestety taki obóz po wojnie istniał, a prawda o powojennych losach ludzi tam zabitych została przez Polskie rządy i ludność celowo przemilczana!

Tak jak miało to miejsce w sprawie Katynia, czyli obarczyć całą winą III Rzeszę bo tak było wygodnie.

Jest wiele osób w Polsce obawiam się ze za wielu dzięki którym pojednanie między narodami Polskim i Niemieckim nie jest możliwe.

Oby nie było kiedyś za późno.

przeczytać dokładnie
Samstag, 11-08-07 22:07

Pani Ewo, proszę przeczytać dokładnie artykuł "Tajemnice Auschwitz" - na terenie Auschwitz-birkenau nie było po wojnie obozu dla osób cywilnych.

Ewa
Mittwoch, 08-08-07 19:21

Panie Opolanin, tym bardziej jestem za czytaniem właśnie takiej gazety internetowej jak ta i książek pisanych przez pana E.S.Polloka.

Opolanin
Mittwoch, 08-08-07 11:44

Pani Ewo! Niech Pani spojrzy do artykułu "Powojenny Auschwitz pełen tajemnic", tam przytacza p. Pollok list Ministerstwa Kultury w którym poraz pierwszy oficjalnie strona polska przyznaje sie, że w Oswięcimiu były po wojnie obozy.

Karl Mosler
Montag, 06-08-07 13:29   E-Mail

Szanowny Panie Tadeuszu Galisz!
Korespondowałem z Panem już prywatnie i wydawało mi się, że Pan zrozumiał _pewne_ prawdy. Jednak ostatnie Pańskie wynurzenia na łamach tej gazety przekonały mnie o czym innym. Pan wszelkie do Pana docierające informacje czyta przez okulary swego zacietrzewienia na p. Polloka, Niemców oraz inne osoby nie leżące na Pańskiej fali. A ta, to po prostu - wbrew Pańskim (pozornym chyba) chrześcijańskim deklaracjom - jest po prostu nienawiść do Niemiec hitlerowskich oraz ich potomków. Nienawiść która czyni Pana ślepym na najoczywistsze sprawy, bo nie potrafi Pan nawet odróżnić sprawy A od sprawy B. Ile razy Panu tłumaczono, że okrucieństwa wojny są tysiąckrotnie opisane, dyskutowane i honorowane przez każdego normalnego człowieka. Natomiast wspominanie jakiegokolwiek okrucieństwa powojennego, szczególnie w wykonaniu poprzednich ofiar, stanowi prawie że ponowną zbrodnię. Przynajmniej w Pańskich oczach.
Kiedy nareszcie Pan zrozumie, że p. Pollok nie pisze o czynach Niemiec hitlerowskich, tylko o czymś zupełnie innym?
I jeśli nawet to "zupełnie inne" powiązane jest przyczynowo z przeszłością, ma ono te same prawa być rozpatrywanym co każdy inny temat. Więcej, my mamy obowiązek rozpatrywać wszelką prawdę, bo tylko wtedy możemy myśleć o pokojowej przyszłości, która skutecznie przez 45 lat była blokowana: przez propagandę i nieświadomych ludzi.
Takich, jakich dzisiaj jeszcze można spotkać: w tej gazecie lub w „miastowrocław”. Tamtejszy Pański przyczynek oraz wstępne podburzenie czytelnika przez p. Trojanowską prawie że osiąga szczyty propagandy z czasów zimnej wojny. Nie dziwi wtedy też kompletny brak reakcji ze strony wspomnianego tandemu na wiele, bardzo rzeczowej krytyki.
I nie dziwi wyczytanie z książki E. Polloka tylko "treści perfidnych" lub "oskarzających zwrotów".
Od Pana niewiele się już spodziewam, bo sam Pan tak do mnie napisał. Życzyłbym sobie tylko, by wziął Pan do serca cytowane przez Pana słowa Romockiego.
KM

ewa
Sonntag, 05-08-07 20:06

zgadzam sie w 100 % z Opolaninem i p.Krużyńskim. Urodziłam się 15 lat po wojnie, w szkole historia Polski kończyła się na maju 1945 i nic mi nie było wiadomo,żeby w obozie Auschwitz, oprócz Obozu Koncentracyjnego podczas II Wojny Sw. był powojenny obóz w którym więziono osoby cywilne. Jeżeli tak było musimy my Polacy, w końcu dowiedzieć się, a to uczynimy tylko dzięki czytaniu takich książek jak m.in. pana E.S.Polloka.

Opolanin
Samstag, 04-08-07 17:11

Panie Galisz. Przejrzałem raz jeszcze "Slaskie tragedie" i jakos nie znalazłem tego, gdzie Pollok wg. Pana miał pisac "i były tez zbrodnie faszystowskie". Niech Pan poda strony, bo inaczej będę uwazał, Że Pan wyssał sobie cos z palca.

Witold Krużyński
Samstag, 04-08-07 12:39   E-Mail

Panie Opolanin dokładnie o to chodzi zgadzam się z Panem w 100% Polacy nadal nie potrafią się przyznać do swojej zbrodniczej choćby powojennej działalności i zupełnie nie zasługują na to aby być w strukturach Unii Europejskiej bo potrafią tylko mieszać, kłamać, oszukiwać i oskarżać wszystkich wkoło tylko tradycyjnie nie siebie!

A co do wypowiedzi Pana Krystiana to też się z Panem zgodzę.

Bo to szczera prawda, że po wojnie Polacy byli zwyrodniałymi bandziorami bez jakichkolwiek skrupułów, i niestety ta sytuacja utrzymuje się po dzień dzisiejszy tyle że teraz Polak dla polaka wilkiem szczególnie tyczy się to młodzieży i ludzi młodych, ja sam to przeżywałem i nadal przeżywam, ponadto mamy przykłady zagranicznych obozów, w których główną rolę grali właśnie Polacy jako naganiacze i ich ofiary co potwierdza ze Polski naród potrafią gnoić siebie nawzajem - swoich rodaków!

Pozdrawiam serdecznie
wszystkich trzeźwo myślących.

Opolanin
Freitag, 03-08-07 22:50

Panie Galisz! Pan doprawdy nie rozumie podstawowych spraw. Pollok nie porownywal Niemcow z PolAKAMI, podal tylko to co dzialo sie po wojnie. Nie musial pisac o Niemcach, bo jego tematem byly czasy powojenne. Tak trudno to zrozumiec? Przeciez o Niemcach i co zrobili mamy setki ksiazek, ale o tym co Polacy- NIE, i to Pana boli, ze swiat sie dowie o POLAKACH katolikach.

Krystian Lorenz
Freitag, 03-08-07 19:45

A najgorsze jest to że Polacy potrafią dzisiaj pokazać okrucieństwo i swoją zwyrodniałość, a najgorsze jest to że nawet często wobec swoich rodaków!

Sam będąc Polakiem i mieszkając w Polsce od Polaków doświadczyłem wiele krzywdy.

Panowie to nie jest normalne, wszędzie zagranicą tak samo powiedzą!

I pytam się co o takim narodzie mam myśleć, na pewno nic dobrego, a później się głęboko dziwią, tak jakby byli ludźmi nie rozumnymi rodem z kamienia łupanego że się o nich źle pisze, mówi i myśli...

Tadeusz Galisz
Freitag, 03-08-07 19:05

Tadeusz to ja, omylkowo nie wpisałem nazwiska

Tadeusz
Freitag, 03-08-07 19:02   E-Mail

Zachowujecie się jak człowiekm pogryziony przez pchłę, ubolewa nad swoim losem wobec innego człowieka pogryzionego przez tygrysa, człowieka z odgryzionymi rękami i nogami. To jest brak wyczucia i brak zwykłej ludzkiej przyzwoitosci i chęć zrównania okrucieństw których nie można porownać z niczym co na kuli ziemskiej zaistniało od "wielkiego wybuchu" do dzisiejszego dnia ze zbrodniami dokonanymi przez zwykłych ludzi, a nie przez władze wybrane w wolnych i demokratycznych wyborach. Żałosne

Opolanin
Freitag, 03-08-07 14:49

A myslalewm, ze Polacy tez chca poznac historie, ale jak widze na przykladzie p. Galisza, chca by nikt nie pisal o Polsce bo to uderza w dobre jej imie. Ludzie obudzcie sie. Jedwabne dlugo negowano az w koncu pod odpowiednimi dokumentami i pregierzem miedzynarodowym musiano sie ugiac.

Helmut Piatek
Freitag, 03-08-07 00:19

Panie Galisz! Niech Pan przestanie pisac glupstwa. Wspolczuje, ze nie moze Pan zrozumiec ze POLLOK pisze o czasach powojennych. Boli Pana to, ze pokazal, iz Polacy byli okrutni. Ci chrzescijanscy Polacy?

Andrzej Klama
Donnerstag, 02-08-07 22:32

Juz duzo czytalem, ale cos takiego co napisal p. Galisz przeczytalem pierwszy raz. Pollok nie moze napisac tego co inni. Czyzby "tylko dla Polakow". Wspolczuje p. Galisz. Typowo polskie podejscie do sprawy, niech pan poda reke Kaczkom.

Kommentar schreiben - napisać komentarz



Vorname
Nachname
E-Mail
Nachricht *
Antwort
Bitte geben Sie hier das Wort ein, das im Bild angezeigt wird. Dies dient der Spamvermeidung Wenn Sie das Wort nicht lesen können, bitte hier klicken.
CAPTCHA Bild zum Spamschutz
 

 
redakcja@silesia-schlesien.com | redaktion@silesia-schlesien.com | Impressum
© copyright 2004-2005 by silesia-schlesien.com

Besuchen Sie auch:
[Weinfässer als Regentonnen, Springbrunnen und Gartendekorationen]