Prof. Andrzej Garlicki - Bereza, polski obóz koncentracyjny
Koncepcja utworzenia "miejsc odosobnienia", czyli - używając niemieckiej nomenklatury - obozów koncentracyjnych, musiała być od pewnego czasu przygotowana w jakichś kręgach obozu sanacyjnego.
Przykład obozów w hitlerowskich Niemczech (Oranienburg, i Dachau) powstały już w marcu 1933 r.) był kuszący. Należy pamiętać, że wówczas celem tych obozów nie była eksterminacja . Chodziło o złamanie więźniów i zniechęcenie ich raz na zawsze do jakiegokolwiek oporu - a potem mogli wyjść na wolność.
Dwa dni po zabójstwie ministra spraw wewnętrznych Pierackiego ukazało się się "Rozporządzenie Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 17 czerwca 1034 r-. W sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu". Art. Określał, kto może być kierowany do miejsc odosobnienia. Art. 2 zacytujemy w całości:
2. Postanowienie o przymusowym odosobnieniu wydaje sędzia śledczy na wniosek władzy, która zarządziła przytrzymani; uzasadniony wniosek tej władzy jest wystarczającą podstawą do wydania postanowienia 3. Odpis postanowienia będzie doręczony osobie przytrzymanej w ciągu 48 godzin od chwili jej przetrzymania".
Rozporządzenie stwarzało możliwość utworzenia wielu miejsc odosobnienia. Utworzono jedno, w Berezie Kartuskiej w województwie poleskim. Wojewodą był pułkownik Wacław Kostek-Biernacki, komendant twierdzy brzeskiej z czasów uwięzienia działaczy opozycji w 1930 r.
Bereza Kartuska miała jeden cel - złamać psychicznie osadzonych, tak aby już nigdy nie sprzeciwiali się władzom państwowym.
...Przybywający po wstępnych formalnościach, w czasie których obrzucano ich wyzwiskami, kierowani byli na trzy dni do izby przejściowej będącej swoistą kwarantanną. W raporcie czytamy:
"Izba ta była pusta, bez jakiegokolwiek umeblowania, okna były zabite do połowy dyktą, górne zaś były otwarte, podłoga betonowa. Temperatura wskutek nieopalania w zimie była stale poniżej zera. Przez cały dzień więźniowie musieli stać zwróceni twarzami do ściany. Na noc kładli się na gołą podłogę, bez nakrycia. Co pół godziny policjant alarmował śpiących więźniów, kazał im wstawać, ustawiać się pod ścianą w szeregu, odliczać, biegać, skakać, padać, siadać itp., po czym więźniowie kładli się do snu po to, by w następnej półgodzinie powtórzyła się ta sama udręka-. Jakiegokolwiek uchybienie w postawie, które dowolnie oceniał policjant, powodowało natychmiastowe bicie pałką. Zresztą w izbie tej bito więźniów stale bez jakiegokolwiek powodu oraz masakrowano ich do krwi".
...Do prac należało czyszczenie ustępów dokonywane małą szmatką, a więc w praktyce gołymi rękami. Przed posiłkiem nie pozwalano umyć rąk ubrudzonym kałem. Gdy jeden z więźniów zwrócił się z taką prośbą, usłyszał: "Ty kurwo inteligencka, możesz obiad z gównym zjeść".
Za najbardziej uciążliwą pracę uznawano pompowanie wody, które odbywało się przy użyciu kieratu. Orczyki były tak przymocowane, że więźniowie musieli pracować w głębokim pochyleniu. Kazano wykonywać również prace całkowicie bezsensowne jak kopanie o zasypywanie rowów, przenoszenie ciężkich kamieni z miejsca na miejsce.
Więźniowie musieli poruszać się biegiem. Nie wolno im było ze sobą rozmawiać. Policjanci zwracali się do nich per "skurwysynu", "kurwa mać", "świńskie ścierwy". Nie wolno było podobnie jak w Brześciu palić.
Stanisław Cat-Mackiewicz zesłany do Berezy wiosną 1930 r., stwierdził przed komisją Winiarskiego, że torturą było nawet wypróżnianie się: "wolno było tę czynność fizjologiczną załatwić tylko raz na dobę, rano - 20 ludzi stawało w pokoju z betonową podłogą i na komendę "raz, dwa, trzy, trzy i pół, cztery" każdy z nich miał obowiązek rozpiąć się, załatwić się i zapiąć się, co było oczywiście czasem niewystarczającym absolutnie, tym bardziej że...całość komendy nie mogła wynosić więcej czasu niż półtorej sekundy najwyżej. Wobec czego ludzie stale chodzili z niewypróżnionymi żołądkami, co zwłaszcza było dolegliwe przy owej "gimnastyce" polegającej na kilkugodzinnym "kaczym chodzie".
W Brześciu strażnikami byli żandarmi wojskowi i oficerowie WP. Wywołało to złe wrażenie w wojsku. W Berezie byli już tylko policjanci. Protestował przeciwko temu, bezskutecznie, komendant główny policji gen. Kordian Zamorski. Uważał, że służba w Berezie deprawuje młodych policjantów.
Obóz W Berezie Kartuskiej istniał do końca II RP. Okazało się bowiem wygodnym narzędziem sprawowania władzy. Przyznał to, już na emigracji, premier Składkowski, stwierdzając: "Bereza była niepopularnym i przykrym, lecz pożytecznym narzędziem ochrony całości i spoistości państwa w wypadkach, gdy władze sądowe nie mogły wkraczać dla braku możliwości ujawnienia dowodów winy ze wzgl. na tajne popieranie winowajcy przez Niemcy lub Sowiety."
Od redakcji: Po wojnie założono w Polsce również obozy koncentracyjne dla wypędzenia Niemców. Wg. niektórych danych było ich kilkaset, m. in. w Łambinowicach, Swiętochłowicach, Jaworznie, Sikawie, Potulicach, Lesznie Gronowie, Warszawie
Anzeige: 1 - 18 von 18.
Samstag, 09-05-09 14:38
Szwabskie ryje, won z Polski. Za dobrze wam się tu powodzi, lecz do czasu. Dzień bankructwa i rozpadu "unii" będzie dniem waszej zagłady, jeżeli wcześniej nie pomyślicie o powrocie do niemiec. Deutsche raus.
|
|
Freitag, 20-03-09 00:18
Jakość argumentów Romana J powoduje że tracę wiarę w Niemców. Hitlera i Rosenberga trzeba by wykopać i pociągnąć raz jeszcze do odpowiedzialności za i uzurpatorstwo i kryminalnie nieuzasadnione wyolbrzymianie inteligencji Übermenschen. Logika i racjonalne myślenie serwowane przez powyższego aspiranta tej rasy uwłacza innym homo-sapiącym.
|
|
Donnerstag, 19-03-09 20:23
Nie można w stosunku do jednego narodu stosować prawa odpowiedzialności zbiorowej , a w stosunku do drugiego nie.
To właśnie Niemcy mogą bardziej użyć argumentu że musieli , bo właśnie w czasie wojny grożą surowe kary za nie wykonanie poleceń.
Po zakończeniu wojny nikt nie zmusza nikogo do zostania policjantem czy komendantem obozu. Wojna się skończyła.
Ci Polacy robili to też bo chcieli a nie bo musieli.
|
|
Donnerstag, 19-03-09 18:58
Nie rozmawiamy o wygodzie tylko o odpowiedzialności.
W każdym narodzie są ludzie gotowi popełnić zbrodnie. Nie muszą to być urodzeni przestępcy czy degeneraci, ale czasami zwykli ludzie którzy zostali odpowiednio zmaniulowani. Czytałem kiedyś o pułku z Hesji który, na froncie wschodnim dokonał strasznych zbrodniu. Ku ogólnemu zdziwieniu okazało się, że składał on się z normalnych na co dzień i uczciwych mieszczuchów. Dano im rozkazy, karabiny a potem przerobiono na dzikie bestie.
Tak samo jest z Polakami, czy każdym innym narodem. Oczywiście byli Polacy, którzy mordowali Ślązaków czy też podpalai Żydów w Jedwabnem. Pytanie tylko co robiły ówczesne władze aby zapobiec tym zbrodniom? Czy zamkneły albo ukarały bandytów?
Nie wręcz przecinie.
Jedna władza dała Polakom pistolety i mundury i kazała zabijąć Ślązaków, Druga dała paru Polakom kanistry z benzyną aby podpalać Żydów.
Żadna z tych władz nie była suwerenną władzą Narodu Polskiego i my jako naród za to nie odpowiadamy. Istnieje tylko osobista odpowiedzialność tychże morderców.
mordowali
|
|
Mittwoch, 11-03-09 16:44
To bardzo wygodne w ten sposób umywać sobie rączki.
Wykonawcami byli Polacy .Nikt nie zmuszał ich pod karą śmierci zostawać komendantami obozów powojennych czy strażnikami. Nikt nie zmuszał ich w ten a nie inny sposób wysiedlać Niemców . Wojna się już skończyła.ONZ uznała ten Rząd, więc reprezentował on jak najbardziej Polaków.
System został narzucony przez Sowietów ale wykonawstwo było jak najbardziej polskie. Czyli nie można winić za to wyłącznie Rosję.
|
|
Dienstag, 24-02-09 20:43
Szanowna Pani
Chciałbymjeszcze raz pokazać różnice między PRL i III Rzeszą:
-III rzesza była suwerennym i niepodległym państwem narodu niemieckiego.
- Hitlerowcy doszli do władzy, bez śladu interwencji obcych potęg, lecz na skutek poparcia samych Niemców.
Niemcy czują się odpowiedzialni za zbrodnie hitlerowskie i słusznie bo oni zafundowali sobie i innym rzady hitlerowskie.
Co do PRL
- PRL nie była ani suwerennym ani niepodległym państwem polskim, tylko kolonią sowiecką z setkami tysięcy wojsk okupacyjnych.
-Władzę w PRL sprawowało,PPR które zdobyło władzę dzięki temu, że sfałszowało (przy pomocy NKWD) wybory w 1948 w których uzyskało marginalne poparcie.
Władze, PPr zdobyło także dzięki temu że NKWD mordowało lub więziło tych którzy walczyli o Polskę suwerenną.
Reasumując
Władzą komunistyczną została Polakom narzucona siłą przez Rosjan (czy sovietów) i niech oni odpowiadają za zbrodnie tejże władzy.
Naród Polski nie ma z tym nic wspólnego.
Co do knajpy i bezczeszczenia cmentarzy to faktycznie wstyd. Proponuję złożyć donos na policję albo zawiadomić prasę.
Zyczę szczerze powodzenia w tych wysiłkach.
|
|
Montag, 23-02-09 23:17
Anita, proszę nie mi pokazać gdzie sugeruję że Polacy absolutnie nie są winnini powojennych przestępstw na Niemcach i gdzie trywializuję głos kobiety?
|
|
Montag, 23-02-09 21:43
Czytam i zastanawiam się czy jest dużo takich Polaków, którzy w ten sposób myślą. Przecież Wy okłamujecie sami siebie. Myśmy to zrobili. Przecież Niemcy tez nie mówią - Hitler. Niemcy mówią, tak myśmy robili, a my zawsze zwalamy na innych. Szkoda ze nie można zwalić na Pana Boga.
A Wasz pouczający kobietę ton mnie śmieszy. Gdyby moi studenci w ten sposób myśleli i tak na mnie patrzyli (kobieta co ona wie) to mieliby kłopoty.
|
|
Samstag, 21-02-09 17:48
Anita, jest duża różnica pomiędzy obiektywą potrzebą rewizji historii a rewizją z pobudek których nie rozumiem i znam, ale które są uosobiane ostatnio przez David Irving'a lub Richard Williamson'a. Jestem zwolennikiem rewizji zakłamań w duchu poznania prawdy i sprawiedliwości ale nie w celu odwetu i zemsty.
|
|
Samstag, 21-02-09 17:37
Anita, w paru zdaniach nie można przekazać wszystkich szczegółów na temat historii Łambinowic. Tak jak napisałem wcześniej Polacy mieli tam swój niechlubny udział. Jednak obóz był założony przez marionetkową administracje polską i prowadzony przez UB – obydwie pod butem Sowietów. Jako narodowo zdeklarowany Polak i były obywatel PRL, którego przodkowie byli osadzani w podobnych obozach i więziniach prowadznych przez delegatury tej samej władzy która prowadziła Łambinowice, nie czuję się za te zbrodnie odpowiedzialny. Jestem nimi wstrząśnięty i je potępiam i rządam pociągnięcia winnych do sprawiedliwości (Czesław Gęborski zmarł, nie wiem co z Ignacym Szypułą?). Sam się czuję raczej ofiarą niż katem. Historię trzeba odkłamywać ale Pollok i Nieszporek odkłamywując czynią z tego oręże walki, emocjonalnie agitują, negują prawo do bycia dumnym z polskości oraz przekłamywują fakty w drugą stronę. Niestety nie znam historii cmentarzy o których piszesz.
|
|
Samstag, 21-02-09 11:25
Panowie Bartek i Chszaszcz kiedy czytam to co piszecie to ogarnia mnie zlosc i jednoczesnie smiech i litosc. Czyzbyscie nigdy jeszcze nie czytali czegos powaznego na temat historii Polski? Zapewne czytujecie tylko „Dziennik“ Rydzyka i podobne rzeczy. My w Polsce, ci ktorzy chca cos wiedziec, wiemy jak bylo. Sporo ludzi ma ciagle stare zapatrywania. „Co mnie nauczono w szkole, to jest prawda.“ Dobrze byloby jednak odkurzyc te wiadomosci.
Bartkowi pragne podpowiedziec, ze nigdy po wojnie nie bylo w Lambinowicach AK, oni byli w czasie wojny. Po wojnie byli tylko Slazacy i Niemcy i oboz nie zorganizowala UB a Powiatowa Rada w Niemodlinie. Tam mordowano bezczelnie innych. Jakim prawem? Przepisze tu zdanie z polskiej ksiazki „Slask Polska niezwykla“
„Losy jenieckie i dzieje obozow prezentuja trzy stale wystawy. Niestety nie znajdziemy tam zadnej informacji o Obozie Pracy po wojnie. Dzialal od lipca 1945 r. do pazdziernika 1946. Byl przeznaczony dla wysiedlanych ze Slaska Niemcow. Jego dzieje to wstydliwa karta naszej, tj. Polakow historii niedawnej...zginelo i zmarlo tu 1.500 niemieckich Slazakow“.
I przestancie bronic Polski tam gdzie tego nie powinnismy robic, bo sie osmieszacie. Jakos nie daliscie odpowiedzi na temat cmentarzy. Zaznaczam, ze w Opolu zrobiono to juz za czasow Wolnej Polski, a w Dzierzonowie obok cmentarza jest knajpa. Ludzie siedzacy w knajpie chodza ze swoimi potrzebami na cmentarz. Stal tam i dalej stoi grobowiec, z ktorego nasi wspolni Rodacy wyjeli trudme, wyrzucili z niej zwloki i do trumny robia swoje potrzeby. My chrzescijanie. Gdyby to samo robiono z polskimi grobami gdzies na swiecie to darlibysmy wlosy z glowy.
|
|
Freitag, 20-02-09 22:55
Anita, w Łambinowicach oprócz Niemców i Ślunzaków byli również trzymani żołnierze AK i repatrianci z armii Andersa. Tak że jednoznacznej odpowiedzialności Polski w sensie jakim ty sugerujesz trudno się doszukać. UB było ramieniem radzieckiego NKWD i reprezentowało interesy Sowitów a nie Polaków i Polski. To że oni wykorzystywali konflikty i nienawiści co dopiero skończonej wojny to nie jest dowodem na nic tak jak żydowscy kapo w Auschwitz nie są argumentem do oskarżenia Żydów o udział w Holoucast.
|
|
Freitag, 20-02-09 22:53
Szkoda mi czasu na takie dyskusje.
Jesli nie rozumiesz, ze wszystkie panstwa komunistyczne rzadzone byly przez marionetki zalezne od Moskwy, to po co dyskutować
Polska była suwerenna w latach 1918-1939 a potem od 1989 i tu odpowiadamy jako naród za nasze grzechy. Np za Berezę Kartuską ze wszystkimi jej 17-stoma ofiarami. Resztę mam gdzieś.
|
|
Freitag, 20-02-09 22:02
Nie ma to jak zwalic na innych. To potrafimy. My zawsze bylismy i bedziemy swieci. Wszystko zle to inni. A czy Ruscy kazali nam w Opolu wyrownac cmentarz i na nim polozyc kostke do spacerow, a w Bielsku my zrobilismy a nie Rosjanie na cmentarzu camping. My chrzescianie
|
|
Freitag, 20-02-09 21:46
"Czy Rosjanie kazali nam zalozyc Lambinowice, Swietochlowice, Potulice"
No a kto inny kazał?
Może władze niepodległej Polski na uchodzstwie w Londynie?
A może rząd Polski wybrany w powszechnych wyborach?
A może generał Anders albo Maczek?
Kto rządził wtedy Polską?
Mianowańcy Kemla czy suwerenne władze Polski?
|
|
Freitag, 20-02-09 21:07
Przestancie plesc dyrdymaly. Czy Rosjanie kazali nam zalozyc Lambinowice, Swietochlowice, Potulice i inne. Nie, to my zalozylismy. Chyba ZE O TYM NIE WIECIE: jA MIESZKAM NIEDALEKO LAMBINOWIC I WSTYDZE SIE TEGO CO TAM PO WOJNIE ROBILI POLACY: POLACY A NIE ROSJANIE
|
|
Freitag, 20-02-09 13:54
Bartku: Redakcja czuwa i daje ci znać po której stronie stoi jej historyczny obiektywizm niezależny od logiki i faktów.
|
|
Freitag, 20-02-09 00:44
'Od redakcji: Po wojnie założono w Polsce również obozy koncentracyjne dla wypędzenia Niemców.'
Wypadałoby Redakcji przypomnieć że owe obozy choć założone w Polsce są tak samo 'polskie' jak Oświęcim,Treblika czy Stuthoff. Po wojnie Polska była formalnie państwem ale w praktyce terytorium okupowanym przez rezim Stalina (tego samego z którym Niemcy podpisały pakt o przyjażni w 1939r). Sami Polacy mieli takie same prawa o decydowani o sobie jak w GG.
|
|
|
|