?
 
Titelbild
 
 
  Suche   

 
   
 
Startseite / Artikel Aktuell Detailansicht
 

Ralph Giordano – Erika Steinbach nie jest rewanżystką

 

Osobiste słowo odnośnie polsko-niemieckiego konfliktu związanego z Radą „Fundacji Uchodźstwo, Wypędzenie i Pojednanie“: Kto w tym kontekście nazywa Erikę Steinbach rewanżystką jest oszczercą.

Wielokrotnie określiła wypędzonych „ofiarami polityki Hitlera“, który „otworzył puszkę Pandory”; zdystansowała się zdecydowanie od „Pruskiego Powiernictwa”, doradczej firmy prawniczej - faktycznie o charakterze rewizjonistycznym i jednoznacznie podkreśliła, że ”Związek Wypędzonych” (BdV) nie stawia już żadnych żądań wobec Polski. To ona sprzeciwiła się postawieniu znaku równości miedzy Wypędzeniem a Holocaustem oraz nazwała ludobójstwo Żydów w okupowanej przez Niemców Europie podczas drugiej wojny światowej tym, czym jest – bezprzykładną zbrodnią.

To ona czuła się odpowiedzialna za pierwszą wystawę poświęconą losowi polskich Wypędzonych. Właśnie to były dokładnie te nowe głosy z politycznego „milieu”, które przez dziesięciolecia z uporem przy rozprawieniu się z czasami nazistowskimi, uznały je jako warunek wstępny wypędzeń, one spowodowały moje ciekawskie zbliżenie do „Centrum przeciw Wypędzeniom”. A to po prostu dlatego, że z tej strony najmniej się spodziewałem takiego głosu.

Nie znaczy to, że zarzucono zupełnie wieloletnią myśl przewodnią BdV „Niemcy- właściwa ofiara historii“, zmiana kursu jest jednak wyraźnie widoczna. Istnieje wieloletnia, prowadzona intensywnie, korespondencja między mną a Eryką Steinbach, w której zawsze chodziło o „nie ma historii Wypędzenia bez wstępnej historii, jak również nie ma historii wstępnej bez historii samego Wypędzenia”- Humanitas (człowieczeństwo) jest niepodzielna.

Ta wymiana listów była prowadzona z porozumieniem i rozbieżnościami, ale nie między rewanżystką i człowiekiem, który przeżył Holocaust, ale mając w zanadrzu obustronne, pełne szacunku procesy poszukiwawcze. Fakt, iż w końcu zachowałem dystans do „Centrum przeciw Wypędzeniom”, jest związany z tym, że w pracy oficjalnej (opinii publicznej) zawsze historii wstępnej Wypędzenia poświęca się za mało, aby móc się na to zgodzić – jest to ewidentnie widoczna, głęboko zakorzeniona bojaźń środowiska Wypędzonych. Wielki skok do przekonywującej empatii dla ofiar spowodowanych przez Niemców, mimo „nowych nutek”, nie został z powodu braku odwagi, wykonany. Wymagana jest nadal praca nad rozprawieniem się z przeszłością. Jednak twierdzenie, że nic się nie działo, trafia u mnie na zdecydowany sprzeciw.

Dlatego: Szanowny p. Władysławie Bartoszewski, drogi „współ-partyzancie” i prekursorze w sprawie pani Eriki Steinbach, takie postscriptum: Był Pan pierwszym, który w przemówieniu przed Bundestagiem z okazji 50-tej rocznicy BdV uznał cierpienia niemieckich Wypędzonych. Proszę teraz pomóc, ze znanym u Pana i godnym pochwały temperamentem i wpływowym głosem, sprowadzić stosunki polsko-niemieckie z turbulencji polemiki na grunt zgodny z zasadami i rzeczowej atmosfery negocjacji. O to prosi Pański Ralph Giordano.

----------------

Ukazało się w „Hamburger Abendblatt” Tłumaczenie z niemieckiego dr. A. Golly

 

Kommentare zu diesem Artikel - Komentarze do artykułu



Keine Einträge
Keine Einträge im Gästebuch gefunden.

Kommentar schreiben - napisać komentarz



Vorname
Nachname
E-Mail *
Nachricht *
Antwort
Bitte geben Sie hier das Wort ein, das im Bild angezeigt wird. Dies dient der Spamvermeidung Wenn Sie das Wort nicht lesen können, bitte hier klicken.
CAPTCHA Bild zum Spamschutz
 

Kommentare



 
redakcja@silesia-schlesien.com | redaktion@silesia-schlesien.com | Impressum
© copyright 2004-2005 by silesia-schlesien.com

Besuchen Sie auch:
[Weinfässer als Regentonnen, Springbrunnen und Gartendekorationen]