Tadeusz Binek - Przewrót majowy
W dniu 10 maja 1926 r., w wyniku porozumienia się Narodowej Demokracji, Polskiego stronnictwa Ludowego „Piast”, Chrześcijańskiej Demokracji i Narodowej Partii Robotniczej, powstał kolejny prawicowo-centrowy gabinet ministrów, na czele z Wincentym Witosem (po raz trzeci). Zapowiedział on twarde rządy w kraju i kontynuację programu naprawczego poprzedniej ekipy.
Ale już nazajutrz rozpoczęły się antyrządowe manifestacje w Warszawie, a 12 maja z Sulejówka i Rembertowa ruszyły na stolicę oddziały wojska, dowodzone przez Piłsudskiego. W trakcie dramatycznego spotkania Piłsudskiego z prezydentem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego, prezydent ostrzegł Piłsudskiego przed bezprawnymi działaniami przeciwko legalnej władzy i wycofał się on na praski brzeg. Jednak piłsudczycy, dowodzeni przez gen. Żeligowskiego przeszli na prawy brzeg Wisły przez most Kierbedzia i po trzech dniach bratobójczych walk z oddziałami wiernymi rządowi, opanowali prawobrzeżną Warszawę po Łazienki i Belweder, gdzie przebywali prezydent i rząd. Próba ściągnięcia wojsk rządowych z Poznańskiego i Pomorza nie powiodła się wobec zablokowania linii kolejowych przez strajkujących kolejarzy. Po stronie Piłsudskiego opowiedziały się bowiem wszystkie robotnicze związki zawodowe oraz stronnictwa i partie lewicowe, głównie PPS, także KPP.
Po zajęciu 14 maja lotniska na Okęciu i okrążania Belwederu przez oddziały Piłsudskiego oraz grupy robotników i młodzieży, prezydent i rząd wycofali się do Wilanowa. Tam, po krótkich obradach, prezydent Wojciechowski i rząd W. Witosa złożyli swe dymisje, by uniknąć wojny domowej. Ministrowie zostali internowani, władzę w stolicy i w państwie przejął marszałek Józef Piłsudski. Z jego polecenia marszałek sejmu Maciej Rataj, zastępujący konstytucyjnie prezydenta, powierzył misję utworzenia nowego rządu Kazimierzowi Bartlowi, profesorowi Politechniki Lwowskiej. Piłsudski został w nim ministrem spraw wojskowych, równocześnie zwrócił się z apelem do wojska o pojednanie. Wg oficjalnych danych w starciach, w ciągu niespełna trzech dni walk, zginęło 379 żołnierzy i cywilów, 920 osób było rannych.
Po przewrocie majowym rozpoczęła się praktycznie nieograniczona, autokratyczna władza Piłsudskiego. To był właściwie jedyny efekt przewrotu. Jego autor nie przedstawił bowiem żadnego programu reform społecznych czy projektów rozwoju gospodarki. Jedynym celem i hasłem dokonanego wojskowego zamachu stanu okazała się więc być tylko „sanacja moralna” społeczeństwa i elit rządzących. Stąd ustrój władzy w Polsce po zamachu majowym do II wojny światowej przyjęto określać nazwą Sanacja. W jej ramach miało nastąpić szybkie ukrócenia korupcji, prywaty i warcholstwa partyjnego w najwyższych władzach państwowych, przede wszystkim w Sejmie i Senacie.
Lecz instytucje te nie zostały rozwiązane, gdyż Piłsudski obawiał się, że nowe wybory przeprowadzone zaraz po zamachu, mogą przynieść zwycięstwo lewicy. To też 31 maja 1926 r. Zgromadzenie Narodowe, w niezmienionym składzie, przystąpiło do wyboru prezydenta II Rzeczypospolitej. Piłsudski, jako główny kandydat, otrzymał ok. 60% głosów, co można było uznać za aprobatę przewrotu majowego. Lecz urzędu prezydenta ostentacyjnie nie przyjął, argumentując to brakiem zaufania „... do tych, co mnie na ten urząd powołują ...” oraz pamięcią o zamordowanym prezydencie Narutowiczu. Nie chciał też być malowanym prezydentem, podległym parlamentowi, zgodnie z Konstytucją marcową 1923 r. Swą odmową zaskoczył wszystkich. W ponowionym w następnym dniu głosowaniu, prezydentem obrany został zaproponowany przez Piłsudskiego, jego dawny współtowarzysz z PPS, Ignacy Mościcki, inżynier chemik, wynalazca, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, dyrektor Fabryki Związków Azotowych w Mościcach, którą zresztą sam założył.. Uroczystość zaprzysiężenia odbyła się w Zamku, co niewątpliwie było dodatkowym afrontem w stosunku do parlamentu.
Już w czerwcu rząd przedłożył projekt zmian konstytucyjnych. Prezydent miał uzyskać prawo wydawania dekretów z mocą ustawy, rozwiązywania sejmu i senatu, otwierania i zamykania sesji sejmowych oraz ogłaszania budżetu państwa także w przypadku, gdy sejm nie był w stanie uchwalić go w określonym terminie. Wszystko to było poważnym ograniczeniem uprawnień sejmu. Nowelizacja konstytucji, jako tzw. „nowela sierpniowa”, przyjęta została 2 sierpnia przez parlament. Dawała ona Piłsudskiemu władzę prawie dyktatorską, gdyż on dyrygował poczynaniami rządu, a prezydent Mościcki podporządkowany był mu całkowicie.
Pierwsze dekrety Mościckiego, jakie podyktował mu Piłsudski, dotyczyły reorganizacji naczelnych władz wojskowych. Zlikwidowana została instytucja Rady Wojennej, a utworzony Generalny Inspektorat Sił Zbrojnych. Oddzielono też administrację i wyszkolenie od przygotowań do wojny. Pierwsze miały podlegać ministrowi spraw wojskowych, drugie generalnemu inspektoratowi, który na wypadek wojny miał być naczelnym wodzem. W perspektywie czasu poczynania te doprowadziły kadrę wojskową do rozkładu, oraz do marazmu i osłabienia siły obronnej państwa. Głównym Inspektorem i równocześnie ministrem spraw wojskowych został Piłsudski, co stworzyło wiele komplikacji, gdy go zabrakło. Lekceważył on jakiekolwiek planowanie, pracę sztabów, opóźniał dyrektywy do prac sztabowych. Jego stosunek do postępu technicznego był nacechowany nieufnością i konserwatyzmem. Dopiero po jego śmierci powołano Wyższą Szkołę Lotniczą w 1936 r., Korpus Oficerów Broni Pancernych ustanowiono w 1937, Wyższą Szkołę Inżynierii w 1939 r.
Po przełomie majowym społeczeństwo spodziewało się reform i realizacji rewolucyjnego, prospołecznego programu przez Piłsudskiego, jako byłego działacza socjalistycznego. Tymczasem faktycznie związał się on z ziemiaństwem, kołami konserwatywnymi i wielkim kapitałem, wprowadził reżym, rozprawiając się z ruchem robotniczym, radykalnym chłopstwem i mniejszościami narodowościowymi. Otoczył się ludźmi z obozu legionowego, którzy stworzyli warstwę rządzącą. Przede wszystkim w wojsku byli legioniści przejmowali wszystkie stanowiska, a wojskowi wywodzący się z armii carskiej czy austriackiej, choćby o dużej wiedzy wojskowej i zasługach dla niepodległości kraju, usuwani byli na podrzędna stanowiska, przedwczesne emerytury lub nawet represjonowani. Główni dowódcy, wierni legalnemu rządowi w trakcie przewrotu majowego, m.in. generałowie Tadeusz Rozwadowski i Włodzimierz Zagórski zostali internowani i uwięzieni w Wilnie. Zwolnieni po pewnym czasie, Zagórski zaginął w sierpniu 1927 r. w trakcie przewożenia go policyjnym samochodem do Warszawy, zaś Rozwadowski zmarł po roku rzekomo na wadę serca.
Na jesieni 1926 r. gabinet Bartla miał problemy z uzyskaniem zgody sejmu w sprawach związanych z polityką wobec mniejszości narodowych i oszczędnościowych zmian budżetowych na ostatni kwartał roku. Spowodowały one podanie się jego rządu do dymisji. Premierostwo przejął wtedy (2 października) sam Piłsudski, będący równocześnie ministrem spraw zagranicznych. W zmienionym składzie gabinetu znaleźli się gen. Feliks Sławoj-Składkowski, jako minister spraw wewnętrznych i kilku przedstawicieli konserwatystów. Zaś 25 października Piłsudski spotkał się w zamku Radziwiłłów w Nieświeżu z grupą magnatów ziemskich. Był to wyraźny znak, że w swej polityce zamierza oprzeć się głównie na współpracy z arystokracją ziemską, dystansując się wobec ugrupowań lewicowych, które go dotąd wspierały. A w styczniu 1927 r. zlikwidowana została działalność lewicowego Związku Białoruskiego „Hromada”, Białoruskiego Banku Spółdzielczego i Towarzystwa Białoruskiej Szkoły, przy czym aresztowano ich działaczy i posłów z nimi związanych.
Od tego też czasu Polska Partia Socjalistyczna przeszła do wyraźnej opozycji parlamentarnej i społecznej wobec sanacyjnych rządów Piłsudskiego, pozbywając się ostatecznie złudzeń o możliwości realizacji przez niego polityki prospołecznej i socjalistycznej. Wreszcie zrozumiano, że Piłsudski nie jest już socjalistą, jeśli w ogóle był nim wcześniej z przekonania, i że już przed wojną „... z tramwaju o nazwie Socjalizm wysiadł na przystanku Niepodległość”, jak sam mawiał.
Przewrót majowy zmarginalizował znaczenie obozu Narodowej Demokracji na polskiej arenie politycznej. Głównym tego powodem było przejęcie przez partie rządowe endeckich haseł walki przeciwko parlamentarnej demokracji, organizacjom lewicowym, zwłaszcza typu socjalistycznego, oraz wszelkim ruchom emancypacyjnym mniejszości narodowych. W związku z tym R. Dmowski postanowił zradykalizować działalność Narodowej Demokracji przez powołanie w grudniu 1926 r. w Poznaniu nowej organizacji Obozu Wielkiej Polski (OWP). Zorganizował ją na zasadach paramilitarnej hierarchii i karności, nawiązując otwarcie do faszystowskich wzorów Mussoliniego i podpierając się autorytetem Kościoła katolickiego. Stąd nowymi hasłami endecji stały się na wiele lat: „Bóg i Ojczyzna", „Polak - katolik", „Katolickie państwo narodu polskiego" „Polska dla Polaków” itp. W ramach OWP utworzona też została partyjna przybudówka młodzieżowa, tj. "Młodzież Wszechpolska".
Przewrót majowy nie spowodował żadnych zmian w polityce zagranicznej Polski. We wrześniu Polska przyjęta została do Ligi Narodów na członka tymczasowego. Pomyślnie, choć wolno, rozwijała się współpraca gospodarcza z ZSRR, a zwłaszcza stosunki kulturalne. Zawarta została szczegółowa umowa o zwrocie dóbr kultury i dzieł sztuki, wywiezionych z granic Polski po 1772 r., polscy literaci gościli w Moskwie, radzieccy pianiści wzięli udział w konkursie im. F. Chopina.
Ciągle natomiast nie unormowane były stosunki polsko-litewskie. Oba państwa nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych, przy czym Litwa uważała, że jest w stanie wojny z Polską od czasu aneksji Wileńszczyzny w 1920 r. przez Polskę. Z tego stanowiska Litwa wycofała się dopiero w grudniu 1927 r. podczas konfrontacyjnego spotkania Piłsudskiego z premierem litewskim Valdemarasem w Genewie, gdzie Liga Narodów rozpatrywała skargę Litwy o dyskryminację Litwinów i przygotowywanie zbrojnej agresji na Litwę przez Polskę. Na konferencji tej Marszałek po raz pierwszy wystąpił w ubraniu cywilnym, a nie w mundurze.
Nie mniej źle przedstawiały się stosunki polsko-niemieckie. Niemcy prowadzili nadal wojnę celną wobec Polski i przy każdej okazji zgłaszali swe pretensje do terytorium Pomorza i Śląska oraz majątku poniemieckiego. Protestowali też demonstracyjnie wobec złego, ich zdaniem, traktowania mniejszości niemieckiej w Polsce.