Ukradli
"Gazeta Info&tip" z 25. Maja 2008 podała poniższe informacje.
Lubuscy policjanci odzyskali nowoczesne koparki skradzione w Niemczech i Holandii. Wartość sprzętu to 200 tys. euro. W związku ze sprawą aresztowano dwie osoby - poinformował Artur Chorąży z zespołu prasowego lubuskiej policji. Odzyskane maszyny budowlane policja namierzyła na terenie gminy Sulęcin w Lubuskiem. W tej sprawie śledczy z naszego kraju współpracowali z niemiecką policją. Dwie koparko-ładowarki stały na lawecie ciągnika siodłowego zaparkowanego na parkingu koło Boczowa. Jak ustaliła policja, z przestępstwa pochodziła również laweta, którą przewożone były maszyny. Sama przyczepa miała zostać skradziona w Belgii. W związku z kradzieżami zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 32 i 37 lat, mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego. Obu sąd aresztował na trzy miesiące. ------------------ W Opolu jak w Chicago, bo w ciągu ostatnich dwóch miesięcy doszło w tym mieście do 10 napadów na banki, punkty kasowe w marketach i agencjach. Nawet na kasy w aptece i piekarni. Scenariusz jest zwykle taki sam. Mężczyzna w komisariacie pojawia się nawet w środku dnia, gdy w placówce jest tylko jedna osoba, wyciąga broń, czy coś do niej podobnego i żąda pieniędzy. -------------------------- Dwóch mężczyzn napadło późnym wieczorem na taksówkarza w Mławie (mazowieckie) i ukradł mu taksówkę. Do zdarzenia doszło około godz. 20.30. Mężczyzni zagrozili taksówkarzowi nożem, po czym wyciągnęli go siłą z auta, wsiedli do samochodu i odjechali. Taksówkarzowi nic się nie stało. ---------------------- Policja z Międzyrzecza (Lubuskie) zatrzymała 25-latka, który z jednego z tamtejszych marketów ukradł reklamę z wizerunkiem piłkarza, a za jej zwrot zażądał okupu...trzech piw. W sklepie zostawił kartkę z numerem telefonu komórkowego i propozycją zwrotu "piłkarza" w zamian za trzy piwa. --------------------- Najwięcej kradzieży z bankowych kont internetowych jest konsekwencją niefrasobliwych działań ich użytkowników, którzy często sami ułatwiają złodziejom ominięcie zabezpieczeń. Odnieśli się do tego przestępcy którzy podobnie jak w wielu innych przypadkach, fałszywym e-mailem i stroną internetową i skradli przedsiębiorcy z Katowic 70.000 zł.
Stołeczni policjanci zatrzymali mężczyznę, który ukradł z gołębnika na warszawskiej Pradze 130 gołębi. Wpadł, bo kamera monitoringu miejskiego zarejestrowała jak z niesionych przez niego reklamówek uciekają ptaki. Był on już wcześnie nitowany przez policję za kradzieże, rozboje i wymuszenia.. Teraz 18-latkowi grozi nawet do pięciu lat więzienia.
Do 8 lat pozbawienia wolności grozi 21-latkowi z Zielonej Góry, którego prokuratura podejrzewa o oszustwa na aukcjach internetowych. Wobec 21-latka zastosowano dozór policji. Akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie został skierowany do sądu. Poszkodowanych zostało 91 osób; ich straty oszacowano na ponad 10.000 zł
Rafał Ziemkiewicz w swojej książce "Polactwo" pisze: W tym kraju, gdzie lud tak zawzięcie wyrzuca swoim elitom złodziejstwo, możesz zostać okradziony na każdym kroku. Pomińmy już plagę czujących się całkowicie bezkarnie dresiarzy czy kieszonkowców na ulicach...Nigdzie w cywilizowanym świecie nie ryzykujesz na stacji benzynowej, że naleją ci do baku benzyny zmieszanej z wodą, lakierem, rozpuszczalnikiem czy jakimś innymi świństwami. Jeśli przez zapomnienie zostawisz coś na chwilę bez opieki, nie masz po co zawracać. W sklepie czy knajpie bez żenady doliczą ci parę złotych do rachunku U nas cudze to znaczy "do wzięcia". Polak nie ma skrupułów, by wykopać z osiedlowej rabaty i przewieźć na swoją działkę nowo posadzone krzaczki, chętnie kupują "okazyjnie" u złodziei. Jako przedsiębiorca Polak notorycznie nie płaci kontrahentom, obracając ich pieniędzmi. W Angorze z 15.6.2008 piszą M. Sobczak i A. Szpak: "Złodziejem jest się niezależnie od tego, czy ukradło sie złotówkę, czy milion zlotych. W naszym porąbanym kraju gówniarz jadący na gapę idzie na pół roku do więzienia, zaś polityk żrący, pijący i bawiący się na koszt podatników śmieje się z tego i żartuje."
"Onet" z 22.06 podaje: Łódzcy policjanci zatrzymali trzy osoby podejrzane o rozbój. Ofiarą napaści padł 30-letni mężczyzna, który został dotkliwie pobity. Sprawcy skradli mu... złotówkę. Teraz grozi im kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat. Mieszkańcy Łodzi w wieku 19, 26 i 27 lat napadli na 30-latka, który spacerował w parku. Mężczyzna został przewrócony na ziemię i skopany. Po napaści 30-latek powiadomił policję. Wspólnie z mundurowymi poszukiwał sprawców i wkrótce rozpoznał ich, stojących w kilkuosobowej grupie na ulicy Skalnej. ------------------------ Internauta: Też w jednym z łódzkich parków jakieś 3 lata temu. Byłem z dziewczyną i trzech gości mnie skopało i zabrali portfel i telefon a dziewczynę obrażali słownie i zakosili jej z torebki telefon. W Łodzi to standard. Ciężko jest się poruszać w nocy po Łodzi. Nawet z lokalu do lokalu najbezpieczniej jeździć taksówką -------------- Prawie pół miliona złotych zniknęło z konta Lecha Wałęsy. Pieniądze, jak ustaliła prokuratura, ukradł syn współpracownika byłego prezydenta. Bank zwrócił już całą kwotę. Jak informuje RMF FM Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi w tej sprawie śledztwo. Namierzono młodego mężczyznę, Michała L., który był kiedyś pracownikiem jednego z gdańskich oddziałów banku Millenium. Okazało się, że wykorzystując swoje znajomości w banku, wyprowadził pieniądze z dwóch kont, w tym - rachunku Wałęsy. (30.06.08) -------- Eurodeputowany PO z regionu kujawsko-pomorskiego bohaterem reportażu niemieckiej telewizji RTL. Tadeusz Zwiefka, zamiast obradować w europarlamencie, podpisuje tylko listę obecności, kasuje 284 euro i leci do Polski - relacjonuje "Gazeta Wyborcza". W reportażu Meiera ekipa RTL jako pierwszego dopada eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej z regionu kujawsko-pomorskiego - Tadeusza Zwiefkę. - Czy pojawił się Pan tu tylko po to, żeby podpisać listę i dostać pieniądze? - pyta dziennikarz. - To nie Pana interes - odpowiada gniewnie parlamentarzysta. Po złożeniu podpisu wychodzi z siedziby europarlamentu z bagażami w ręku. (1.07.08) -------------- Mikołajowi Kopernikowi skradziono wczoraj (2.07.08) sferę armilarną, którą trzymał w lewej dłoni. - To wandalizm, szarganie najświętszych wartości - komentują historycy. ------------ Coraz więcej towarów znika ze sklepów - alarmuje "Rzeczpospolita". W ubiegłym roku kradzieże kosztowały sklepy ponad 4 mld zł. Mimo nowych zabezpieczeń, w tym roku straty wzrosną o kilka procent. Kradzieżami w sklepach od lat zajmuje się brytyjski Centre for Retail Research - pisze "Rzeczpospolita"(7.07.08). Coroczny raport ogłaszany jest jesienią, jednak z wstępnych danych zebranych z polskich firm widać już, że ubiegłoroczny poziom strat szacowany na 1,2 mld euro będzie przekroczony. Jak podkreśla "Rzeczpospolita", stopniowy wzrost skali kradzieży nie jest zaskoczeniem, ale to, kto ich dokonuje, można już uznać za nietypowe. W Polsce w ponad 35 proc. przypadków jest dziełem pracowników. Pod tym względem jesteśmy ciągle rynkiem specyficznym – w większości krajów europejskich udział pracowników w tym procederze nie przekracza 30 proc., w Grecji wynosi tylko 17 proc. -------- Już od dwóch miesięcy mieszkańcy ekskluzywnych bloków przy ulicach Jankowskiego i Stokrotek w Opolu, drżą o swoje mieszkania. To osiedle upatrzyła sobie szajka włamywaczy Mieszkańcy ul. Jankowskiego nie śpią spokojnie.Od początku maja było już kilkanaście włamań. Złodzieje stali się tak zuchwali, że w ciągu jednego dnia okradali nawet cztery mieszkania. - Ludzie zaczynają żyć jak w psychozie. W moim bloku włamano się już chyba do pięciu mieszkań - komentuje pan Piotr, jeden z okradzionych. - Wchodzą bez problemu, w biały dzień - dodaje. ----------- Zarzut usiłowania dokonania zabójstwa, usłyszał 23-letni Mariusz B., który w kwietniu na stadionie X- lecia w Warszawie zaatakował nożem handlującą tam kobietę - poinformowała stołeczna policja. Jak podała Komenda Stołeczna Policji zatrzymany mężczyzna przyznał się, że zaatakował i okradł kobietę. Grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia. Do zdarzenia doszło na początku kwietnia na jednym ze straganów. Młody mężczyzna zadał kobiecie kilka ciosów w szyję, klatkę piersiową i brzuch, po czym ukradł telefon komórkowy oraz 300 zł i uciekł. Ofiara trafiła do szpitala z bardzo poważnymi obrażeniami, w stanie ciężkim. Poza ranami kłutymi na całym ciele miała uszkodzoną wątrobę i pocięte dłonie - podała policja. ------------ Czterech młodych mężczyzn jeździło ulicami Elbląga kradzionym karawanem, odwiedzając kolejne lokale rozrywkowe. Cała czwórka była pod wpływem alkoholu. Mężczyzn zatrzymali elbląscy policjanci. Wśród zatrzymanych jest pracownik zakładu pogrzebowego, który ukradł samochód swemu pracodawcy - poinformował rzecznik elbląskiej policji Jakub Sawicki. (14.07.08) ------------ Dwóch pracowników PKP - kierownik pociągu i konduktor próbowali okraść pasażerkę jadącą się do Szczecina. Złodzieje zostali jednak przyłapani na gorącym uczynku przez nieumundurowanego policjanta. Teraz grozi im pięć lat więzienia. Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem w pociągu relacji Przemyśl - Szczecin. Romuald Piecuch, wielkopolska policja: Przestępcy wykorzystali sen kobiety Kiedy w Lesznie kolejarze wyszli na peron, policjant ponownie zajrzał do przedziału, nie zobaczył już torebki i nabrał podejrzeń, że mężczyźni okradli pasażerkę.Pewności nabrał widząc, jak jeden z nich bawił się telefonem komórkowym. Kierownik pociągu i konduktor nie stawiali oporu i od razu przyznali się do winy. Internauci pisza: Nowy slogan reklamowy. Kup droższy bilet, zostaniesz podwójnie okradziony. Nie dosc ze brud, smrod i ubustwo..to jeszcze zlodziejstwo - i nie mowie to o kosmicznych cenach! I NIECH KTOŚ DOPOWIE , ŻE OBAJ BYLI W MUNDURZE. Naród zbaraniał do reszty. I jak traktować Polaków? Niemcy ... Za mało zarabiali. Dorabiali sobie na boku Polska to kompletne dno. Pogotowie zabija pacjentów, kolejarze okradają podróżnych a urzędasy dbają tylko o siebie i posady. Polacy-banda nierobow i zlodziei taka rzeczywistosc złodzieje do kibla z tymi panami Brawo, brawo A PKP ma czelnosc podnosic ceny biletow i w przypadku ...
Anzeige: 1 - 3 von 3.
Dienstag, 14-10-08 12:45
Jeszcze tylko dodam że Solecka Policja wielokrotnie wzywana
do takich spraw jak pobicia, napady rozbójnicze a także dewastacje mienia ani razu nie raczyła przyjechać i zapoznać się z tymi sprawami to karygodne zachowanie Soleckiej Policja jak na razie uchodzi cały czas na sucho...
|
|
Dienstag, 14-10-08 12:35
Zostałem okradziony i dotkliwie pobity nie pierwszy raz zresztą w Solcu Kujawskim
(kujawsko-pomorskie,
a wszystko zawdzięczam bandyckiej niewychowanej
młodzieży i niefrasobliwości
Soleckiej Policji...
|
|
Donnerstag, 26-06-08 23:41
E-Mail
Kiedykolwiek podrozowalem do Polski (z USA) nigdy jeszcze nie bylem okradziony, nawet gdy przez pomylke zostawilem otwarte okna w zaparkowanym samochodzie wypozyczonym w Kiel (Niemcy) przez pare godzin na ulicy w centrum Poznania. Natomiast w Marriott na George V kolo Champs-Elysees skradziono nam w 90 latach podreczna torbe z kamera, kosmetykami, drogimi wkladkami ortopedycznymi i troche bizuterii i nikt nic nie widzial mimo, ze hotel jest maly i bardzo drogi i w lobby, gdzie to sie stalo, bylo tylko okolo pieciu ludzi. Prawdziwe anegdoty moge mnozyc o kazdym kraju w ktorym bylem (wiele), w tym rowniez o nieskazitelnych Niemczech. Ci co twiedza, ze w Polsce wszyscy kradna po prostu Polski nie lubia i nic ich nie przekona. Ja mam problemy z roznymi rzeczami w Polsce, szczegolnie ostatnio, ale nie widze tego kraju tak jak go widza ci zazarci krytycy. Z perspektywy Polski i Niemiec ktore to punkty widzenia na tym forum sa dominujace w roznych stopniach i zabarwieniach, wszystko wyglada jak albo jedno, albo drugie. Kiedy sie patrzy zza oceanu i raz na kiedys, Niemcy i Polacy maja wiecej wspolnego w ich rutynie i codziennym zachowaniu niz tego co ich rozni. Wybor jest ich samych – budowac mury lub je rozwalac. To pierwsze wydaje sie chronic przed niebezpieczenstwem; to drugie wydaje sie niesc w sobie troche ryzyka. Madrzy wiedza ze tylko jeden wybor ma trwaly i dodatni sens
|
|
|
|