Dr Tomasz Kamusella - O Schlonzsku i nacjonalizmie
Po ponad dekadzie pracy nad dokumentem, w 2005 r. Sejm przyjął Ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Ustawa ta poraz pierwszy w dziejach prawodawstwa polskiego dała definicyjne rozróżnienie między mniejszością narodową i etniczną; tj. kategoriami wprowadzonymi przez Konstytucję RP z 1997 r. Wedle art. 2.1 za mniejszość narodową uważa się taką, która utożsamia się z narodem dysponującym własnym państwem narodowym. Podług art. 2.3 mniejszość etniczna to taka, która nie ma własnego państwa narodowego, lecz w sposób istotny odróżnia się od pozostałych obywateli RP językiem, kulturą lub tradycją oraz dąży do zachowania swojego języka, kultury lub tradycji, jak i ma świadomość własnej historycznej wspólnoty etnicznej i jest ukierunkowana na jej wyrażanie i ochronę.
Wypisz wymaluj, definicja mniejszości etnicznej pasuje jak ulał do Slązaków czy Kaszubów. Jednak, tak samo jak w przypadku mniejszości narodowych, ustawodawca dołączył listę mniejszości etnicznych, które mogą korzystać z dobrodziejstw ustawy, są to: Karaimowie, Łemkowie, Romowie oraz Tatarzy. Wszystkie te grupy są nieliczne, a największa z nich to Romowie z liczbą 13 tyś. członków wg spisu z 2002 r. Ponadto Karaimowie wyznają własną judaistyczną religię. Łemkowie są wyznania greko-katolickiego lub prawosławnego, a Tatarzy to Muzułmanie. Za to w przeważającej mierze katolickich Romów wyklucza się ze spójni narodu polskiego z powodu powszechnej dyskryminacji i uprzedzeń rasowo-kulturowych.
Nasuwa sie podejrzenie, że Slązacy i Kaszubi nie mają wyboru i muszą być Polakami, bo ich grupy liczą po co najmniej kilkaset tysięcy członków, którzy w przeważającej mierze są wyznawcami katolicyzmu. Klasyczna etniczna definicja "prawdziwego Polaka", mówi, iż to przecież nie język ojczysty Slązaków czy Kaszubów, lecz nie mają oni tutaj nic do gadania, bowiem polscy politycy i językoznawcy ustalili, iż śląski i kaszubski, to nie żadne języki tylko dialekty języka polskiego. Tym to sposobem, bez pytania o zdanie samych zainteresowanych, uczyniono z nich regionalne grupy narodu polskiego. Nic to, że od XVI w. rozwijało sie odrębne od polskojęzycznego piśmienictwo kaszubskie i śląskie. Powyżej wspomniana ustawa w końcu uznała istnienie odrębnego języka kaszubskiego, lecz kosztem decyzji liderów ruchu kaszubskiego, iż w spisie z 2002 r. Kaszubi winni deklarować wyłącznie narodowość polską. Jedynie 6 tyś. z nich podalo, że są narodowości kaszubskiej. Nawet nie rozważano poczynienia w ustawie podobnego zapisu na rzecz języka śląskiego, bowiem w spisie 173.200 Slązaków podało, iż są członkami śląskiego narodu.
Jak można mówić, że jakiegoś narodu i języka nie ma, chociaż są?
Cóż, prawo to prawo, i można je tak stanowić, by było wygodne dla ustawodawcy i jego celów, niezależnie od rzeczywistych uwarunkowań. Dlatego według polskiego polityka mówiącego o Sląsku białe to czarne, a czarne to białe, bo tak przeciez stanowi prawo. Przymusowa polonizacja wciąż trwa, chociaż we wspołczesnej Polsce tyle słów poświęca się konieczności ochrony rożnorodności kulturowo-językowej. Lecz to puste frazesy przejęte ze słownictwa zachodnioeuropejskiej polityki, za którymi w Polsce nie idą czyny.
A tak dla otrzeżwienia, jeśli wziąć wyżej wspomnianą ustawę i zastosowac jej wykładnię do interpretacji przeszłości, to przed 1918 r. polski naród nie istniał, a jedynie polska mniejszość etniczna, i to tylko wtedy gdyby władze Austrii, Niemiec i Rosji zdecydowały się umieścić Polaków na liście mniejszości etnicznych chronionych przez tą ustawę. Inaczej Polacy stanowiliby grupę regionalną narodu austriackiego, niemieckiego lub rosyjskiego. Dziwi więc, że ustawodawstwo demokratycznej Polski musi być bardziej represyjne wobec Slązaków, niż ustawodawstwo państw rozbiorowych było kiedyś względem Polaków.
Anzeige: 1 - 20 von 27.
Dienstag, 09-12-08 12:51
Nie obraził mnie Pan. Chciałem tylko przedstawić nieprawdziwy obraz przedstawiania Ślązaków, którzy ciągną do lepszej gospodarki TYLKO dlatego, że żyje się lepiej (co NIE anuluje tysięcy problemów, które się przy okazji stwarzają) - są przedstawiani jako VolksDeutsche, Niemcy. A porównując do tego hipotetycznego Murzynka: załóżmy, że jedna wioska była pod panowaniem np. Tutsi. Potem w wyniku polityki, wojny - przejęli ją Hutu. Ale po np. 100 latach ludzie nadal pamiętają, że pomimo jakichś problemów - lepiej i spokojniej im się żyło za Tutsi. I tyle, odrzyjmy prawdę ze szmat, które przez lata obrosły. "Prawda ma zwyczaj chodzić po nagu - kłamstwo zaś, można ubrać dowolnie". I zgadzam się z Panem, że to nie pochodzenie wartościuje człowieczeństwo. Skoro Pan uznał wątek za zakończony, tak i ja go uważam. Pozdrawiam
|
|
Montag, 08-12-08 14:21
E-Mail
Panie S\'lunsok tracę sens co jest sednem i kością niezgody w naszej rozmowie WIĘC WYCOFUJĘ SIĘ Z NIEJ. Dla wyjaśnienia, dla mnie kością niezgody nie jest to czy Pan jest Polakiem, Ślůnzokiem czy Niemcem (żadna z tych etykiet w samej sobie, w żaden sposób nie wartościuje Pana ani nikogo innego), ale ustanowienie identyfikacji, miało dla mnie znaczenie ponieważ Pan adwokuje pewne tezy związane z pochodzeniem. Jeśli moje stwierdzenie, że Pan jest Niemcem Pana obraziło to przepraszam. Do widzenia
|
|
Montag, 08-12-08 09:31
Jasne, Panie JerrySki. Jestem Niemieckim, ochydnym Murzynem, korzeniach Żydowskich, godajoncym po Slunsku - a świstak siedzi i zawija je w te sreberka :). Wy Polacy NIE chcecie zrozumieć, że chcemy tylko do lepszej ekonomii. Że dzisiaj NIE da się wleź ot tak do innego państwa i hurra. Zwykłą śląską kalkulację ekonomiczną przekuwacie w swoje nienawistne polskie fobie i pseuto-polityczne gierki. A prawda jest k.... taka prosta: chcemy daleko od polskiego złodzieja, chama i cwaniaka. Chcemy braku absurdu polskiego, w przepisach, w lichwie bankowej, w prawie. Nie chcemy kolejnych dziesięciu programów typu Sprawa dla reportera, gdzie pokazuje się co tydzień jacy są polacy, prawo, przepisy. Wszystko, na co stać Pana, JerrySki i Jutrzenkę, to zupełna manipulacja, propaganda, oszczerstwo, tyle, że ubrane w pseudo-tolerancyjność, podparta czasem prawdą historyczną - ale w większości zmanipulowaną. Wasze wypowiedzi, to jedno wielkie oszustwo samych siebie i wszystkich, którzy to czytają. Udając zatroskanych polaków i udowadniając innym Murzyńskość Alaski (coś jak polskość Śląska) pokazujecie swoje prawdziwe szowinistyczne oblicze. A ja Panom powiedziałem, szczególnie JerrySki, że Śląsk wróci do swojej ojczyzny, ale zachowa tożsamość narodu Śląskiego (no, chyba, że w takim tempie będziemy ginąć...) - bo ojczyzna to miejsce, gdzie DBA się o rodzinę, człowieka, godność. Przez 90 lat polskiej okupacji Śląska (a ściślej: rozkradania majątku, kopalń, kulturowości i tępienia ślązaków) po prostu ludzie mają dosyć. I nie ma tutaj sensu podpinać historii, polityki, rasowości - po prostu: Chcemy żyć lepiej [wiem, teraz pewnie napiszecie pod moim adresem elaboraty potępiające i fałszujące tę prostą prawdę - ale trudno, takie geny..]
|
|
Freitag, 05-12-08 15:22
E-Mail
Aha, Panie S\'lunsok — Pana cytat: „NIEMCY [...] pozostawiaja sobie mozliwosci powrotu do Slaskiego wegla a przez ten okres stopniowego odzyskiwania SWOICH ZIEM.”
Akcent jest tu na SWOICH ZIEM w kontekście NIEMCY i w kontekście ziem Śląskich o których rozmawiamy. A więc według Pana to nie są ziemie ŚLĄSKIE ale NIEMIECKIE i S\'lunsok, ten samozwańczy — w najlepszym tego słowa znaczeniu — symbol Śląskości Ślůnzokůw, przyznaje w końcu że jego Freudowska podświadomość jest Niemiecka i że w rzeczywistości walczy o Niemieckość Ślůnzokůw. Przyjmuję Pana deklarację niemieckości S\'lunsoka.
|
|
Freitag, 05-12-08 09:46
Ma Pan (JerrySki) tutaj racje, bo wegla jest jeszcze w kopalniach duzo. Jak wiemy, Niemcy sa bardzo dalekowzroczni i dostosowuja sie do sytuacji ekonomicznej. KTO wie, co bedzie za 50 lat...moze wlasnie Niemcy przewiduja kryzys ropy, gazu - a pokladow wegla na Slasku jeszcze troche jest - czy aby znowu wlasnie w wyniku braku ropy nie pozostawiaja sobie mozliwosci powrotu do Slaskiego wegla a przez ten okres stopniowego odzyskiwania swoich ziem. Moze wlasnie o to chodzi.
|
|
Donnerstag, 04-12-08 15:13
E-Mail
Tak więc, o ile dobrze Pana rozumiem, myśli Pan że postindustrialna zapaść ekonomi opartych o węgiel i stal nie ma nic wspólnego z problemami dzisiejszego Śląska? I też nie wiem czy dobrze pana rozumiem na temat tego, że wydaje się, sugeruje Pan że Niemcy znowóż odbudują śląską ekonomię w oparciu o ten sam węgiel i stal?
Ktoś dawno temu zauważył iż niepodobna dwukrotnie wstąpić do tej samej wody w rzece i ktoś inny powiedział, że do rozwiązania nowych problemów potrzebne jest nowe myślenie. PANTA RHEI......
|
|
Donnerstag, 04-12-08 10:20
Panie JerrySki: co do tych rzeczy, które zarzucił mi pan jako rasistowskie, kompletnie nie maja podstaw. Pewnego rodzaju ironia - owszem. Wspomniałem Panu wcześniej, że Ślązacy nie ciągnęliby wogóle do Niemiec, gdyby nie polskie geny. A co mam powiedzieć: że skąd się bierze to całe dziadostwo polskie! Bo jesteście (generalizując) dobrze wychowani? Bo można Wam zaufać? Natomiast nareszcie powiedział Pan prawdę - w trakcie Niemieckiej ekspansji ekonomicznie było nam o wiele lepiej. Natomiast co dotego, że żyliśmy pod butem: polacy byli stukroć gorzej rusyfkiowani i traktowani sto razy gorzej niż podnóżek, niż Niemcy traktowali Ślązaków. Jednak nie sposób nie zgodzić się z tym, że i Niemcy traktowali Nas, Ślązaków jak kogoś gorszego. Widzi Pan, Panie JerrySki, sztucznie wtłaczając we mnie coś, czego nie powiedziałem, a lbo co nie jest moim przesłaniem (a sztucznie Pan próbuje we mnie wpychać niemieckość i gloryfikowanie wad niemców) - wynika jedynie stąd, że przez ostatnie 90 lat Polacy bardzo "ciężko" pracowali nad tym, aby powstało w takim jak ja słuszne przekonanie, że nie chcę być dłużej pod polską administracją - chciałbym ponownie Śląską, jak to było do 45 roku (kiedy Stalin zniósł autonomię Śląska). To Polacy swoimi najgorszymi z możliwych wad: wielkopaństwem, wywyższaniem się nad wszystkimi innymi (spytajcie Białorusinów, Litwinów) co myślą o Polakach. Zgadzam się w 100% - nie tylko, że nie chciałbym, aby Polacy uciekli ze Śląska, albo ich wyprzeć. To byłaby za mała kara za 90 lat poniżania i cierpień. Czy Pan nie widzi, co po 89 roku robi Pana naród z własnym narodem? Jak po 45 roku Polak niszczył Polaka? Proszę mi wierzyć, to, że mam rodzinę w Niemczech sprawia, że wiem dokładnie (i wpienia mnie to dokumentnie) jak Niemcy traktują np. mnie. Mówię tutaj nie o rodzinie, która mieszkała na Śląsku i wyjechała, a o pokoleniu starszym, które ma już niewiele wspólnego ze Śląskiem. Jak Pan może powiedzieć, że niemcy tak tylko trochę dokapitalizowali Śląsk. Wszystko, co poprawne, jest zawsze proste - tylko błędne i chore obrasta komplikacjami. A prawda jest taka, że gdyby Ślązacy byli Polakami i rzekomo jak to Panowie tak wielu Ślązaków chciało być nadal pod polskim butem - to nie unosiliby się tak Panowie i nie zaprzeczali mieszając absurd historyczny z prawdą. Ale spojrzałem na Panów inne odpowiedzi i widzę, że Pan Jutrzenka inwektywami to obrzuca wszystkich (a myślałem, że to może styl mojej wypowiedzi tak wyjątkowo zareagoał) - ale nie, niestety, jeśli Pan, JerrySki sądzi, że uważam bezwolne przyłączenie się do Niemiec jako remedium na wszystko - to jest Pan w dużym błędzie. Ale, jak powiedziałem przed tem: Niemcy i tak kiedyś (chyba, że będzie III wojna) przyjdą po swoje - jak nie siłą go, to intelektem i Unia Europejska i tak w jakiś sposób poprzez dłuższy okres czasu i tak wchłonie Śląsk i ziemie zachodnie. Polacy nadal będą mieszkać i na Śląsku i w Zielonej Górze - ale WSZYSCY będziemy płacić niemieckim firmom i państwu niemieckiemu. Tylko to wymaga czasu. Czy ja się z tego cieszę, że tak będzie? Wszystko zależy, jakim statusem Niemcy określą Ślązaków. Ale chyba już nie popełnią 2 raz tego błędu, że będą nas traktować jak untermenschen i wasserpolacken.
|
|
Mittwoch, 03-12-08 17:40
E-Mail
Panie S\'lunsok, Pan używa, nie po raz pierwszy, języka który tu nie powinien być używany. Rasistowskie, obraźliwe i nienawistne określenia nie powinny być częścią tej dyskusji. Dlatego ja się z dyskusji z Panem wycofam jeśli Pan w takim tonie będzie nadal kontynuował.
Oto parę przykładów Pana przekroczeń słownych: „Najpierw więc oczyście samych siebie ze złych genów [...]”; „Pożeniło się toto z gorolami i tero broni "polskości" śląska. Ha ha ha. To tak jak bronić murzyńskości eskimosa.”; „Waszą "kulturę" pokazuje fakt, że jak żeście wleźli do poniemieckich szykownych domów na Zachodzie dzisiejszej polski - to dzisiaj tego wyremontować nie umiecie - a oni to BUDOWALI 100-150 lat temu.”
Problemy Śląska są zawiłe i Polska i Polacy są w ich tle ale to Niemcy i ich polityka dzielenia i przymusu germanizacyjnego, wraz z późniejszym kryzysem ciężkiego przemysłu opartego na węglu są źródłem obecnego niezadowolenia. Niemcy i ich przymus germanizacyjny a potem terror wyprodukowały najgłębsze podziały, echa których do dzisiaj się słyszy na tej stronie. Idea nie-polskości Ślązaków od nich pochodzi, tak jak ich jest idea Goralenvolk. Nie kłócę się per se z poczuciem Śląskości Ślůnzokůw ale z zaprzeczeniem poczucia Polskości „prawdziwych” Ślůnzokůw i negowaniem im prawa do Polskiej/Śląskości.
Nostalgiczny sentyment że za Niemca ekonomicznie było lepiej jest prawdziwy bo za Niemca w całym świecie węgiel, to czarne złoto Śląska, i stal były motorem rozwoju tworzącego bogactwo które z kolei kupowało lojalność. Ponieważ Ślązacy byli biedni i pod butem Niemca, dlatego też pracowali dla Niemca i niemieckiego kapitału który jednak w latach dobrej koniunktury płacił im dobrze. W Wielkopolsce miejscowa polska ludność była bardziej niezależna od Niemców, bo tu większość utrzymywała się z rolnictwa a i w przemyśle Polacy dość skutecznie konkurowli z niemieckim kapitałem (przykład: H. Cegielski). Niemiecki kapitał tak dużo jak na Śląsku nie inwestował tu. Dlatego mimo prześladowań miejscowi Polacy byli dumni ze swojej niezależnej polskości i bogacili się i fundowali sobie teatry i centra kulturalne oraz budowali bogate domy.
Dzisiaj Śląskie złoto jest przekleństwem bardziej niż błogosławieństwem. Dawniej świetlane stalownie i kopalniane na całym świecie rdzewieją, a regiony które się z nich utrzymywały cierpią biedę. Taka jest bardzo ogólna prawda o Śląsku ale łatwiej obrzucić cały naród stekiem obraźliwych epitetów i obarczyć winą za problemy.
Jako Polak uważam, że Polska i Polacy mają mnóstwo wad i że są one bardzo różne w różnych regionach, ale też są reformowalne. Pan panie S\'lunsok powiada, że nie jest Niemcem, ale wszystko co niemieckie iskrzy się dla Pana świetlanym blaskiem. Niemcy nie mają żadnych wad. W pana wypowiedziach odżywa nawet idea polskiego przymierza z 3 Rzeszą przciwko Rosji. Wtedy wszystko byłoby lepsze bo może nadal niemiecko-nazistowskie? Niemcy panie S\'lunsok nie są nieskazitelni i jak tu gdzieś ktoś dosadnie zauważył, ich kał nie pachnie lepiej od polskiego. Na koniec więc, jeśli jutro mógłby Pan wygnać wszystkich napływowych Polaków to co Pan myśli stało by się ze Śląskiem? Nagle zabłysnąłby starym blaskiem? Niemcy by wrócili? I wszyscy żyliby zgodnie z ekonomii opartej na węglu i stali…? Śląsk potrzebuje budowy nowych przemysłów a nie znajdowania winnych ekonomicznej zapaści węgla i stali.
|
|
Mittwoch, 03-12-08 17:38
Panie S\'lunsok,czy sie panu podoba czy nie osadnicy z zachodu przyjezdzali do Polski juz w XIIIw,między innymi za chlebem.Na tym zakończe ten wątek bo widzę,że pan nawet nie ma w domu żadnej ksiazki historycznej by to sprawdzic.
Natomiast co do Ślazaków,mam wielu znajomych wśród nich,cenie ich lojalnosc,pracowitosc,przywiazanie do rodziny i wspaniałe poczucie humoru.Natomiast nigdy pan mnie nie przekona bym Niemca takiego jak pan nazwał Ślązakiem,chyba,że przemysli pan swoje wypowiedzi i przyzna,że wiele głupot pan napisał przynosząc wstyd Ślązakom i Polsce.
|
|
Mittwoch, 03-12-08 10:45
Panie Jutrzenka, tych polocentrycznych bredni i totalnych przeklamań historycznych, których pan dokonuje nie da się słuchać. Polscy książęta zapraszali tamtychże osadników, aby się tu osiedlali? I co mieli przyjechać z kamiennych ośrodków cywilizacji Zachodu do chatek krytych słomą...jezu chłopie Pan chyba nie wie jak wyglądała Polska. Do dzisiaj stoją drewniane chatki po dawnej rosyjskiej stronie. Ślązacy, to NIE Polacy - i nigdy nimi nie będziemy. A Pan jak widać wyznaje metodę Donalda Tuska - z przodu uśmiech, z tyłu nóż gotowy wbić Ślązakom. Mówi Pan o pojednaniu - a ciągle sugeruje Pan polskość śląska i narodu śląskiego - natomiast mnie Pan obrzuca inwektywami typu Niemiec. Jo jest Szlunsok. A to, że mam prawo do odrębności kulturowej i narodowej, które to prawo Pan mi próbuje odebrać - a Pana przodkowie odbierali przez 90 lat - wskazuje, że Pan i większość Pana pobratymców z pianą wściekłości na ustach nie potrafią znieść odrębności Naszego narodu. Ale ja rozumiem dlaczego. Bo nigdy nic nie mieliście. Nawet Jasną Górę zasponsorował Polakom Ślązak - Władysław Opolczyk. Niestety, dzisiaj na Jasnej Górze tacy jak Pan wspominają o tym małym druczkiem, żeby tylko Polacy nie zobaczyli, że byli nadzy, są nadzy - a kierunek, który Pan przyjmuje i większość Pan a Narodu wskazuje, że n adal będą n adzy. Jeśli nie fizycznie, to intelektualnie i moralnie. Bo, jak to powiedział jeszcze Kardynał Ratzinger: "wiara Polaków jest bardzo powierzchowna"
|
|
Mittwoch, 03-12-08 09:16
Panie S\'lunsok,proszę czytac to co zostało napisane a nie to co pan chce i prosze wreszcie zrozumiec,że NIE MA NIECHECI CZY NIENAWISCI POLAKÓW DO ŚLAZAKÓW,BO PRZECIEZ WSZYSCY JESTESMY POLAKAMI I MÓWIMY TYM SAMYM JĘZYKIEM.NATOMIAST JEST NIECHĘC DO CZĘSCI NIEMCOW ZAMIESZKUJACYCH SLĄSK(do których i pan się zalicza)KTÓRZY PRAGNA NAS SKŁÓCIC PODJUDZAJĄC JEDNYCH NA DRUGICH.
Jak juz wiemy pan nie zna historii Ślaska,dlatego też prosze przeczytac i nauczyc sie na pamięc,że na Ślask osadnicy z Zach.Europy(Flamandowie.Walonowie,Włosi,Holedrzy,Francuzi i Niemcy z róznych niemieckich księstw,bo jak wiemy państwa niemieckiego jeszcze nie było)zostali zaproszeni przez krolów i ksiązat polskich i byli oni mieszkańcami Krolestwa Polskiego i poddanymi polskiego Króla i nawet do głowy im nie przyszło,że moze byc inaczej,tak było do połowy XIVw,gdy Ślask został podarowany Czechom(Czesi to tez nie Niemcy).Po 200 latach przejeli go austriaccy Habsburgowie a dopiero w 1742r ŚLASK SIŁĄ ZAGARNELI NIEMIECCY PRUSACY.Proszę to zapamietac,a uniknie pan wielu komromitujących sytuacji.
|
|
Montag, 01-12-08 11:47
Szanowni Panowie,
Dość trudno jest odnosić się do niektórych Waszych "argumentów" - ponieważ fakty historyczne przeplatają się u Panów z niezbyt mile postrzeganą poslką wielkopańskością i roszczeniem sobie praw do tego, co NIE było polskie, ale np. gdzieś tam mieszkali polacy i za 100 lat znajdzie grupa polaków, która naginając historię i ubierając ją w emocje i historie rodzinne będzie próbowała rewidować i pisać od nowa prawdę. Z Panem JerrySki rozmawia się o tyle łatwiej, że nie jest typowo zaślepionym polskim fanatykiem (ze bzdurnymi hasłami typu: "walczmy o polskość opola"). Widzi Pan - Pan zna kapusiów od strony niemieckiej - a ja od polskiej, bo kiedy w mojej miejscowości kryto polaków ze wschodu przed Niemcami - ci TUŻ po wojnie kapowali niemiecko języczną ludność i ślązaków - odpłacili "wdzięcznością". Ale jak powiedziałem: trzeba rozmawiać i z tymi i z tymi - lecz np. słuchając niektórych wypowiedzi około LPR-owych i czytając morze nienawiści polskiej (proszę poczytać np. wpisy artykułów na wp.pl, gdzie na 1000 wpisów 800 to wpisy zasiewające i pokazujące faktyczną, ukrywaną nienawiść polaków do ślązaków) rodzi słuszne obawy, że gdyby nie daj boże na świecie otarło się o konflikty regionalne, Polacy bez wahania obrócą się przeciw Narodowi Śląskiemu. Mam też nadzieję, że ten fałsz powtarzany po stukroć, że Śląsk jest Polski kiedyś w końcu stanie się prawdą, że Śląsk należy do rdzennych ślązaków i niemców, którzy tu mieszkali - ale i również do tych polaków, którzy tu się sprowadzili i zamieszkali. Tyle, że jako Ślązak mówiący Językiem Śląskim i wychowany w kulturzye zarówno polskiej jak i śląskiej NIE mogę pozwolić na to, aby fakt pomieszkiwania tutaj narodowości polskiej był wykręcany na polski nacjonalizm sugerujący, że Śląsk jest polski. Co do autonomii - sam mam bardzo mieszane uczucia. Bo z jednej strony bym chciał. Ale nie chcę takich "ślązaków" jak ci z Telewizji Silesia - a właściwie kliki pseudo-ślązaków, którzy dla mamony i kasy udają pseudo-śląskość. Dobitnym przykładem jest ten idiotyczny, chamski serial Święta Wojna i kretyn Bercik. Mam za to fałszywe przedstawianie śląskości wielki żal do tego "aktora" hanke. Ale cóż.
|
|
Freitag, 28-11-08 18:27
E-Mail
Panie S\'lusok – Nie odpowiedział Pan na żaden z moich konkretnych punktów w których polemizuję z Pana cytowanymi wypowiedziami.
Przeszedł Pan do ataku o stwierdzenie że „całuje Pan Niemców w dupę” i zarzuca mi pan że nie jestem za pojednaniem a raczej jestem kibicem polskiej strony. Ja się nie chowam i otwarcie stwierdzam, że jestem emocjonalnie Polakiem. Jestem też absolutnie 100% za pojednaniem z Niemcami. Pojednanie to nie kapitulacja i obie strony muszą się wzajemnie szanować. Pojednanie musi opierać się na CAŁEJ prawdzie z jednoczesną świadomością, że osobnych cząstek tej prawdy nigdy nie poznamy bo pozostały bez świadków w niemieckim piecu krematryjnym, pod ścianą rozstrzliwań Polaków w Lesznie Wielkopolskim, na zabłoconych drogach po których gnani byli POLSCY i NIEMIECCY przesiedleńcy, w mordach i gwałtach zwycięzców, pod gruzami Warszawy bestialko zrównanej z ziemią, w katyńskiej mogile, w ziemii Wołyńskiej, gdzie za zgodą i zachętą Niemców Ukraińscy szowiniści systematycznie w pogromach mordowali polską ludność cywilną, lub w Syberyjskich łagrach gdzie Polacy i Niemcy, m.i. Wilm Hosenfeld podzielili swój los. To bardzo osobiste części większej PRAWDY z których konstruowana jest makro-historia. Tak ja widzę pojednanie w oparciu o CAŁĄ PRAWDĘ.
PANA DALSZY ATAK OBRAŻA MNIE I HISTORIĘ MOJEJ RODZINY. Ja panu nie wmawiam kim Pan jest – ja polemizuję z konkretnymi Pana wpisami. Pan odżegnuje mnie od czci i chwały i przypisuje mi różne etykiety w oparciu o swoje widzi-mi-się. Historia Wielkopolski którą znam od ojca i dziadków i z książek nie jest wersją Stalinowskiej/PRL-owskiej zafałszowanej historii jak mi Pan wmawia. Mój dziadek, Wielkopolanin z dziada pradziada (u.1885-zm.1969) był w armii pruskiej w 1WŚ we Francji, po powrocie organizował powstanie Wielkopolski, był PSL-owcem, był przjacielem Niemców, był też niekiedy ich wrogiem, miał dużą rodzinę bo jako Polak opierał się sterowanej kolonizacji niemieckiej, był w podziemiu PSL w 2WŚ w Wielkopolsce tworząc struktury władzy na czas po wyzwoleniu aby przeciwdziałać oczekiwanej sowieckiej dominacji, był prześladowany po wojnie jako obszarnik, PSL-owiec, ojciec czterech żołnierzy II RP jeden z których zginął w Katyniu, siedział rok we więzieniu po wojnie, itd. Ojciec miał 11 lat jak się wojna zaczęła. On doskonale pamięta (nie z książek) jak niemieccy lotnicy strzelali do pieszych uciekinierów z Osiedla Warszawskiego w Poznaniu i zrzucali ładunki wybuchowe na kolumny cywilów. Jego wójek był zakapowany przez lokalnych Niemców w Kościanie jako powstaniec Wielkopolski i działacz polityczny i rozstrzelany (dziadek był na tej samej liście). W okupacji Ojciec chodził do takiej niczego nie wartej szkoły dla Polaków i po drodze do niej był goniony z pistoletem w ręku przez pijanych niemieckich żandarmów, wyrostków z Hitlerjugend i innych Übermensch`ów którzy wyrzucili polskie rodziny z ich pięknych domów i do nich się powprowadzali. Po wojnie Ojciec musiał odrabiać zaniedbania z niemieckiej szkoły i w robić dwa lata lub więcej w jeden rok. Później na nakazie pracy w Szczecinie odmówił jako jeden z dwóch z grupy 80 kilku wstąpienia do Związku Młodzieży Polskiej (komunistyczna ZMP) i później za to szykanowany. Odrzucono jego podanie do szkoły lotnictwa bo miał braci za granicą i był synem obszarnika. Ojca rodzina po wojnie przjeła entuzjastycznie dwie Ciotki Niemki i starsi, zanim one nauczły się polskigo, rozmawiali z nimi po niemicku (młodsi nie znali niemieckigo). Tak więc pana obraźliwe stwierdzeni są: obraźliwe, wyssane z palca i symptomatyczne Pana podejściu do dyskusji. Mam nadzieję, że Pan się opanuje i przeprosi za obrazę.
Jeśli chodzi o autonomię Śląska to osobiście trudno jest się mi odnieść konkretnie do tej idei tak jak ja ją rozumiem – tzn. rozumiem, że Śląsk nie byłby polski z kontrybucją do polskiej obrony narodowej i miałby inny status niż każde inne polskie województwo, itd./itp. Jestem natomiast zwolennikiem tego aby wszystkie polskie Województwa miały więcej autonomii w zarządzaniu swoim terenem, w ramach polskiej Konstytucji. Uważam, że po pierwsze zarządy województw, włącznie z Wojewodami powinny być wybierane w wyborach powsyechnzch a nie nominowane z Warszawy. Ta „moja opcja” daje szanse na większą „autonomię” Śląska (autonomia jest w cudzysłowie bo nie ustaliliśmy dokładnie i formalnie definicji jej granic).
Pozdrawiam i ciągle mam nadzieję na pojednanie
|
|
Freitag, 28-11-08 14:37
Panie S\lunsak prosze przytoczyc chociaz jedno moje zdanie z którego wynika,że nienawidze narodu(jeżeli już tak piszemy)Śląskiego?
Nigdy źle nie pisałem o Ślązakach natomiast zawsze pietnowałem i opisywałem zawisc Niemców i ich piesków mieszkających na Ślasku.
Ja również mieszkam na Ślasku i dlatego darzę Ślazaków wielkim szacunkiem,za ich przywiazanie do polskiej ziemi i walkę z germanizacją.Najwspanialszy ślaski klub Ruch Chorzów jest takim pieknym przykładem walki z niemczyzną poprzez sport.
Jest pan monotematyczny a przez to komiczny.Niech pan sie zajmie swoimi rodakami za Odrą i biedą w tamtejszych slamsach Berlina(notabene założonego przez Słowian),Hamburga czy Lipska.
Pisze pan,że Ślask nigdy nie należał do Polski i nie należy.
Jest pan pierwszą osoba,która tak pisze, nawet najwięksi fanatycy germańskiego ducha piszacy tutaj nie odważyli sie na takie stwierdzenie.Zdaje pan sobie sprawę,że taka teza dyskwalifikuje pana jako poważnego rozmówce,nie znajacego podstaw historii,a braki te pragnacego zatuszowac wulgarnym jezykiem.
|
|
Freitag, 28-11-08 09:41
Panie Jerry1ski: Zarzuca Pan, że całuję w d.. Niemców. Bzdura. To również niemcy traktowali Ślązaków jak Wasserpolaken - jak NIe ni emców i nie polaków. Obydwa narody i polski i niemiecki traktowały Nas, Ślązaków z góry. ALE: To Niemcy wpompowali w Śląsk pieniądze, gospodarkę, rozwój. Po prostu Pan, jako nienawistny wszystkiemu, co nie kończy się na -ski, -cki, i -wicz - jest Pan zwykłym stadionowym polskim szowinistą i Pana zapewnienia słowne pierwotne o szukaniu zgody właśnie wylazły na wierzch w następnym poście. Kompromitujące przekrzywianie historii na polocentryczną modłę nie pomaga. Cchciałbym, aby doskonale Pan to wiedział, że gdyby była autonomia, wcale nie uśmiechałoby mi się, że Niemcy zaczęliby się tu zbyt panoszyć i osiedlać, odbierając znowu tereny i pracę Nam, Ślązakom. W domyśle byłoby tak, jak za dzisiejszych polaków: Niemcy w urzędach, a Ślązaki woły robocze won do roboty. Tyle, że za Niemca nie było tego burdelu całego. To duża różnica. Ale jednak nie na tyle, aby nie czuć ewentualnego zagrożenia. Co do Wielkopolski, tradycji, Galicji etc. to podaje Pan te brednie, których się Pan nauczył w Polskich szkołach. Znaczy, nie chodzi o to, że brednie tylko i wyłącznie Pan wypisuje. Szatańskość i zakłamanie osiągane jest największe wtedy, kiedy miesza się prawdę z fałszem, aby propagandowo wyszło na Pana. Ale Ok. Mogą się Panowie unosić, zakrzywiać fakty - ale oprócz zbrodniarza Hitlera, był jeszcze większy sk....n. Który tak naprawdę zniszczył Polskę i Polaków - Stalin. Hitler to przy Stalinie "leśny dziadek". I to właśnie propaganda stalinizmu i PRL-u przemawia przez Pana argumenty - filtruje je Pan na socjalistyczną propagandę sztucznej polskości. A co do całowania w dupę Hitlera: Polacy do 37-8 roku bardzo cieszyli się z dojścia Hitlera do władzy. Tyle, że niestety jak zwykle głupi polacy nie chcieli razem z NIm uderzyć na Moskwę. Woleli Angoli. Angole wypięli Polakom cztery litery i do dzisiaj jeździcie do nich do raju zarabiać funty. A że historia mogła być o wiele spokojniejsza dla Polski gdyby i Niemcy i Polacy razem zgnietli to tałatajstwo ruskie, to inna sprawa. Ale do dzisiaj pozostaje Wam ta debilna, ruska, zabugowa mentalność: "bo ja Polak jestem" - tylko od 500 lat (po wymarciu Piastów) nic żeście złodzieje nie pokazali właśnie oprócz bandytyzmu, k...twa i złodziejstwa. Te 20 % uczciwych to za mało. Dopóki nie ruszy w Polsce proces oczyszczenia się z polocentryzmu (Danuta Olewnik: "Nie ma żadnej Polski, nie wierzę w żadną Polskę") - dopóty nie porozumiemy się. Ale faktycznie, dialog by się przydał, też chętnie bym posłuchał dyskusji Ślązaków z Polakami w polskich mediach.
|
|
Freitag, 28-11-08 01:08
E-Mail
Panie S\'lunsok,
Jak powiedziałem poniżej w komentarzu do Pana Jutrzenki, ja mogę zrozumieć emocje i sentyment ale Pana wpisy to jad, nienawiść, uprzedzenia i rasizm. Co do Pana „faktów” to długo ich szukać i strata czasu bo są one mrzonkami, wymysłami i często dowodami Pana ignorancji.
„Jasne, mogą Panowie wyzywać od idiotów.” - ja nie użyłem tego terminu Sensu Stricto o wymianie Pana z panem Jutrzenką lecz Sensu Lato o pyskówkach zamiast dyskusji. Jak mnie ktoś obrzuca stekiem wyzwisk to dyskusja się KOŃCZY.
Pisze Pan: „Problem w tym, że jak napisał Pan Jerry1Ski, roszczą sobie Panowie prawo do terenów i majątków, które NIE były nigdy polskie.” Ja sobie do niczego prawa nie roszczę. Może pan tak myśli bo Pan sobie rości. Ja żyję w uznaniu status quo i tego że jest tak jak jest a nie inaczej.
Pisze Pan następujące rzeczy, na które nie sposób znaleźć innego terminu jak tylko ten którego nie chciałbym używać, ale niestety żaden inny nie pasuje. Są to brednie:
1.„Problem w tym, że jak napisał Pan Jerry1Ski, roszczą sobie Panowie prawo do terenów i majątków, które NIE były nigdy polskie.”
JA TEGO NIGDY NIE NAPISAŁEM - KŁAMSTWO!
2.„Najpierw więc oczyście samych siebie ze złych genów (poprzez dobre wychowanie dzieci) a potem, za jakieś 100-150 lat możemy rozmawiać o Waszej przynależności do terenów Śląska. Usiądziemy przy piwie i będziemy sobie opowiadać wice jak to było kiedyś. Ale to dopiero za jakieś ponad sto lat.”
ZAPROSZENIA NA PIWO Z PANEM, TAKIE JAK TO POWYŻEJ, NIE MOGĘ PRZYJAĆ. PANA PISANINA ŚMIERDZI IDEAMI WODZA: “LEBENSUNWERTES LEBEN”, „UNTERMENSCH”, ITD. SŁOWA WODZA, CYTOWANE PONIŻEJ, WIDZĘ POMIĘDZY STROFAMI PANA PRAWIE WSZYSTKICH WPISÓW: „To, co mówią o mnie słabe cywilizacje zachodnioeuropejskie, nie ma dla mnie żadnego znaczenia. A zatem (...) wydałem rozkaz zabicia bez litości wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej rasy i języka. Tylko w ten sposób zyskamy przestrzeń życiową, której tak nam potrzeba.”
3.„[..] państwowość e Europie istnieje niecałe 200 lat!”
TO NIE JEST PRAWDA. NARODOWA ŚWIADOMOŚĆ PAŃSTWOWOŚCI JEST DOŚĆ MŁODA ALE PAŃSTWOWOŚCI JAKO SUWERENNE PAŃSTWA ISTNIAŁY ZNACZNIE WCZEŚNIEJ.
4.„[...] polski historyk, na TVP 3 powiedział, że kiedy polacy osiedlali się na Śląsku była to dla nich zupełnie obca kraina.”
TAK SAMO BYŁO Z WILEŃSZCZAKAMI W POZNANIU I W WIELKOPOLSCE. ICH AKCENT BYŁ BARDZO RÓŻNY I ICH SŁOWNICTWO RÓŻNE OD POZNAŃSKIEGO, I MIELI RÓWNIEŻ INNE TRADYCJE. JAKO MAŁY CHŁOPAK JEŹDZIŁEM TEŻ NA WAKACJE W TATRY I ZAMIESZKIWALIŚMY U GAZDÓW NA PODHALAŃSKIEJ WSI. NA POCZĄTKU ZAJMOWAŁO MI OKOŁO TYGODNIA DO DWÓCH ABY ICH GWARĘ ZACZĄĆ WPEŁNI ROZUMIEĆ. NIE BYŁY I NIE SĄ TE RÓŻNICE DOWODEM NICZEGO PODOBNEGO DO TEGO CO MA PAN NA MYŚLI. NA TEJ PANA LOGICE MOŻNA PRZEPROWADZIĆ DOWÓD, ŻE BAWRIA I INNE NIEMIECKIE LANDY NIE SĄ NIEMIECKIE!!!
5.“To do NAS przyjeżdżano do roboty, bo polska bidna była ino piszczało.”
NIE CAŁA POLSKA BYŁA AŻ TAKA PISZCZĄCO-”BIDNA”, ALE MA PAN RACJE – BOGATY W WĘGIEL ŚLĄSK (SIŁĘ NAPĘDOWĄ PRZEMYSŁU XIX I XX WIEKU), BYŁ MAGNESEM SZCZEGÓLNIE DLA BIEDNEJ GALICJI. NIE WIEM CO Z TEGO WYNIKA BO NIE TYLKO BIEDOTA Z GALICJI TU EMIGROWAŁA ZA PRACĄ. BYLI TEŻ NIEMCY I POLACY Z WIELKOPOSKI I INNI. WSZYSCY CI EMIGRANCI WNIEŚLI WKŁAD W BUDOWĘ ŚLĄSKA I TEJ UNIKALNEJ KULTURY LOKALNEJ. PAN NIMI TERAZ PONIŻA – ALE NIE NIEMCKIM ELEMENTEM, KTÓRY TĘ KULTURĘ RÓWNIEŻ ZDUSIŁ I TO ŚWIADOMIE I METODYCZNIE ZA CZASÓW KULTURKAMPFU. TERAZ WĘGIEL NIE JEST JUŻ TAK POSZUKIWANY I WSZYSTKIE BYŁE ZAGŁĘBIA WĘGLOWE MAJĄ PODOBNE PROBLEMY JAK ŚLĄSK I TO POZWALA PANU ZNOWÓŻ ZNALEŹĆ WINNYCH.
6.“We Wilijo na Śląsku Dzieciątko Jezus przynosi prezenty - a w Polsce przez cały miesiąc popierdziela Mikołaj. Takiego kuriozum nie ma nigdzie (jedynie w Rosji Dziadek Mróz).”
W POZNAŃSKIM NA WIGILIĘ JEST „GWIAZDOR” A ŚWIĘTO MIKOŁAJA OBCHODZI SIĘ NA POCZĄTKU GRUDNIA W JEGO IMIENINY.
7.„Waszą "kulturę" pokazuje fakt, że jak żeście wleźli do poniemieckich szykownych domów na Zachodzie dzisiejszej polski - to dzisiaj tego wyremontować nie umiecie - a oni to BUDOWALI 100-150 lat temu.”
BZDURA – NIECH PAN ZWIEDZI RESZTĘ POSKI. I APROPOS POZNANIA, KTÓRY ZALICZA PAN DO PONIEMIECKIEJ SCHEDY, TO TO CO OD NIEMCÓW DOSTAŁ TO SIEĆ FORTÓW W KTÓRYCH TORTUROWALI RDZENNĄ LUDNOŚĆ POLSKĄ I ZAMEK CESARSKI KTÓRY STARYCH POZNANIAKÓW DO DZIŚ KŁUJE W OCZY SWOJĄ POGARDĄ DLA ARCHITEKTONICZNEJ ESTETYKI MIASTA. NA TEATRZE POSKIM DO DZIŚ WIDNIEJE NAPIS „NARÓD SOBIE” JAKO DUMNY DOWÓD NIEMICKICH PRZEŚLADOWAŃ WSZYSTKIEGO CO POLSKIE I ZAMAZYWANIA POLSKIEJ PRZESZŁOŚCI NA TEJ ZIEMII.
8.„Niestety, dzisiaj na Śląsku mieszka 3/4 goroli [...]”
JA KOCHAM GÓROLI!!! JEST ICH TEŻ TU DUŻO W STANACH ZJEDNOCZONYCH I TO MNIE TEŻ CIESZY.
Jeszcze też uwaga, że tak naprawdę to Pan nie tęskni za „czystością” etniczną Ślązaków, lecz za ich niemieckością. Całuje pan w dupę każdego Niemca i poniewiera Pan polskością. W ten sposób nie da się zbudować lepszego Śląaska.
Pozdrawiam
|
|
Donnerstag, 27-11-08 11:49
Jasne, mogą Panowie wyzywać od idiotów. Wczoraj prof. Wieczorkiewicz w programie Bronisław Wildstein kilkakrotnie podkreślił co wycierpieli Ślązacy od Polaków. Familoki stały na Śląsku, kiedy jeszcze Panie Jutrzenka Pana przodkowie latali z oszczepami na dziki w lesie. To, że dzisiaj familoki to siedlisko patologii - jest wynikiem polocentrycznej ekspansji i polskiego burdelu i nieporzadku. Braku prawa, mafii, która jest zainstalowana od małej wiochy, po najwyższe polskie urzędy. Problem w tym, że jak napisał Pan Jerry1Ski, roszczą sobie Panowie prawo do terenów i majątków, które NIE były nigdy polskie. One były Śląskie. A owszem, to były dawno temu tereny, gdzie osiedlali się i Polacy również. Ale to, że polacy mieszkają wśród chińczyków, czy, że założyli palisadę wśród kogoś, NIE oznacza, że tereny należą do Polaków. Ja rozumiem, że Polacy bardzo wiele nauczyli się od pracowitego i różniącego się kulturowo Narodu Śląskiego. Jak powiedziałem: jestm ZA tym, aby napisać prawdziwy podręcznik Śląska. Co prawda podwaliny już powstały (Dariusz Jerczyński, Historia Narodu Śląskiego) - jednak chciałbym, aby wszyskie strony (Niemiecka, Śląska, Czeska, Polska) razem wspólnie rzetelnie zbadały tę kwestię. Niestety, dzisiaj na Śląsku mieszka 3/4 goroli, tak właśnie nienawistnych do Narodu Śląskiej jak Pan (Jutrzenka). To na Śląsk zjeżdżano po 1921 roku, bo u Nas był chleb, aby wyżywić Wasze Rodziny. Przyjęliśmy Was godnie - odpłacono właśnie tym, co Pan prezentuje. A że powoduje to mój i Ślązaków sprzeciw? Dziwi się Pan? Gdyby nie polski złodziej, k...a i nieroba - dałoby się z Wami żyć. Niestety, te 20% uczciwych w Waszym Narodzie, to za mało. Najpierw więc oczyście samych siebie ze złych genów (poprzez dobre wychowanie dzieci) a potem, za jakieś 100-150 lat możemy rozmawiać o Waszej przynależności do terenów Śląska. Usiądziemy przy piwie i będziemy sobie opowiadać wice jak to było kiedyś. Ale to dopiero za jakieś ponad sto lat. Na razie musicie przeprosić za 100 lat rozkradania majątku Ślązaków i za aktywne niszczenie Naszej kultury i odmawiania Nam odrębności języka (poprzez nieustanne wtłaczanie słowa "gwara") i poprzez zafałszowywanie histori Narodu Śląskiego. Gdyby ktoś przez 100 lat we wszelkich mediach, podręcznikach mówił o Polskiej Gwarze - pokolenia następne faktycznie by w to uwierzyły.
|
|
Donnerstag, 27-11-08 06:13
E-Mail
Panie Jutrzenka, jest pan emocjonalnie zaangażowany w Polski punkt widzenia i ja to rozumiem bo gwoli pełnej przejrzystości ja też jestem emocjonalnie zainwestowany po polskiej stronie. Mimo moich sentymentów rozumiem również emocje drugiej strony – tej niemieckiej. Oni mają do tego takie samo prawo jak my. Emocje są emocjami i z własnego doświadczenia wiem że trudno je nieraz kontrolować. Nie rozumiem jednak dlaczego zadaje się pan w pyskówki z idiotami. Nie przynosi to Panu uznania u przeciwników i ja, pana potencjalny sprzymierzeniec, tracę część szacuneku dla pana po każdym takim zdarzeniu.
Pozdrawiam
|
|
Mittwoch, 26-11-08 17:25
Pan oczywiscie może wypisywać swoje marzenia przepisane wprost z nazistowskich ulotek propagandowych.Na szczęscie prawda rózni się od pana fantazji.
Zostaly na naszym polskim Ślasku wasze Niemieckie paskudne familoki,których nie mozna nikomu pokazac bo wstyd.Porównujac je nawet do chat wiejskich to wygladaja one jak brzydkie kwadratowe pruskie koszary przy pięknych polskich domkach letniskowych.
Pragnę pana uspokoić,ze prawowici wlasciciele już wrócili na naszą Śląską ziemię i tylko się cieszyć,że tego dożyliśmy.
Pan jak już wczesniej zauważylem nie zna historii polski a więc i Ślaska,ale to mnie akurat nie dziwi.
|
|
Montag, 24-11-08 10:03
Wie Pan, poznawanie polskich tradycji, to cofanie się do tyłu. Przecież wszyscy wiedzą, że Polska i polacy to wśród krajów europejskich (EU) najbardziej zacofany kraj - i kulturowo i gospodarczo. Co do lepianek - to miałem na myśli proszę Pana nie te 1 na 10000 dworków, które się trafiały co jakieś dwieście kilometrów u Was za Bugiem i nieco przed Bugiem. Waszą "kulturę" pokazuje fakt, że jak żeście wleźli do poniemieckich szykownych domów na Zachodzie dzisiejszej polski - to dzisiaj tego wyremontować nie umiecie - a oni to BUDOWALI 100-150 lat temu. Jak patrzę na reportaże z Mazur, Wielkopolski (może oprócz Poznania) to widzę te brudne, nieutrzymane i zdezelowane obejścia i domy, gdzie się przyprowadziło toto z szałasów i teraz będzie mi mówić o pałacykach. Gdyby nie Malbork, Frombork, Poznań, Wrocław, Gdańsk - to Polacy oprócz Krakowa nie mają NIC do pokazania. Będziemy się kłócić o biedę? Że ktoś biedny, to żal - ale, że bezczelny i wmawia innym, że mu się należy to, co ukradł - to już chamstwo. To tak g'woli tego, że wspomniał Pan w swojej polskiej gwarze o mojej żenada kulturze w Języku Śląskim. Pan się nie martwi. Prawowici właściciele wrócą na Naszą Śląską Ziemię. W taki , czy inny sposób. Nas już najprawdopodobniej nie będzie, ale Oni wrócą. I dlatego to ja jestem uśmiechnięty i spokojny, a Polacy przebierają nogami i uprawiają zaściankowy polski fanatyzm, którego rdzeniem jest zakłamywanie historii i ukazywanie jej w polukrowanym i ubranym w kłamstwo świetle. A lukier ma to do siebie, że jest z cukru. A za dużo cukru zabija ;) [to jest lekka ironia, a nie zapowiedź odwetu za rozkradzenie przez Polaków Śląska i NASZYCH ziem]
|
|
|
|